Ozzy91 via Android
Witajcie,
Chciałbym się poradzić, co sądzicie o Mazda 3 bl (druga wersja) z silnikiem 2.0 150 benzyna z automatem, rocznik 2009.
Jeździ może ktoś takim autkiem?
Nie jeździ tego za dużo z tego co zaobserwowałem.
W tej którą oglądałem brakowało osłony górnej silnika, czy możliwe jest że niektóre nie miały takowej, czy ktoś po jakiś naprawach przepił, albo się rozpadła bo średnio jakościowe to?
Auto mierzone czujnikiem lakieru, wszędzie 80-150, tylko na
Chciałbym się poradzić, co sądzicie o Mazda 3 bl (druga wersja) z silnikiem 2.0 150 benzyna z automatem, rocznik 2009.
Jeździ może ktoś takim autkiem?
Nie jeździ tego za dużo z tego co zaobserwowałem.
W tej którą oglądałem brakowało osłony górnej silnika, czy możliwe jest że niektóre nie miały takowej, czy ktoś po jakiś naprawach przepił, albo się rozpadła bo średnio jakościowe to?
Auto mierzone czujnikiem lakieru, wszędzie 80-150, tylko na






Niestety mam problem.
Przydzwonili mi w moje autko, nie moja wina, wymusił mi pierwszeństwo.
I teraz problem po stronie ubezpieczyciela, z tego co mi warsztat przekazał to u ubezpieczyciel stwierdził że szkoda ociera się o całkowitą (wycenę robił rzeczoznawca PZU) gdzie była to stłuczka zwykła, oberwała maska, lewe nadkole, prawe nadkole (przesunięte przez maskę), lusterko lewe i zderzak.
Niestety nie wiem jakie uszkodzenia były a środku komory silnika i zawieszeniu, ale
Brzmi nie ciekawie, muszę zobaczyć co wyczarowali na tym kosztorysie, że takie cuda mi mówią. Nie chciałbym się zgodzić na szkodę całkowita bo tak jak mówisz obawiam się być stratny no i nie do końca pewnie mnie będzie stać żeby te auto zrobić (skoro ich wycena wyszła jak wyszła).
Właśnie właściciel tego warsztatu jest rzeczoznawcą PZU, myślałem że spoko bo będzie wszystko załatwione rach-ciach.
A no i pytanie, czy jeśli jest to robione z OC sprawcy to szkoda całkowita nie jest dopiero wtedy jak koszt naprawy przekroczy 100% wartości auta przed stłuczką?