@buking: Przykład z dzisiaj: idę ul. Piastowską. Z jednej strony nadciąga duża grupa Meksykanów z drugiej jeszcze większa grupa Kanadyjczyków. Meksykanie zaczęli wołać "Viva Kanada" na co Kanadyjczycy odpowiadali "Viva Mexico". Wszyscy uśmiechnięci, rozśpiewani. Żadnych problemów, żadnych nieprzyjemnych incydentów.
Tak się złożyło, że jestem wolontariuszką i widzę jak ludzie są wdzięczni za każdą pomoc. Ciągle ktoś podchodzi przybić piątkę, albo powiedzieć, że "Kraków piękny, Polska piękny". A mnie banan nie
Te czterdzieści lat pałętam się po tej Polsce i dzisiaj pierwszy raz poczułem się jak nie u nas.
Wracając z wolna rowerem z grzybów zatrzymałem się na chwilkę, bo słońce trochę mnie zgrzało. Przy okazji oglądam rower bo coś strzyka. No i przejeżdża obok radiowóz. Zatrzymuje się - więc standardowo jak to w Polsce myślę, że może alkomat, albo coś innego przeskrobałem. Nie... Pierwszy raz o tylu lat usłyszałem to... "Witam
@vvivo: mnie kiedyś panowie policjanci zagadali w podobny sposób na parkingu, gdy siedziałam o północy w samochodzie, po powrocie z długiej trasy - czy wszystko w porządku, nie potrzebuje pani pomocy? Takie sytuacje się zdarzają :)
Szanowne mirki; jako, że po sieci krąży i rozpowszechnia się niezbyt prawdziwa grafika obrazująca rzadkość pokemonów (stworzona wyłącznie na podstawie widzimisię jej autora) gorąco proszę Was o poświęcenie kilku minut i wypełnienie TEJ ANKIETY, która dałaby nam konkretne dane i możliwość wyznaczenia rzadkości pokemonów również zależnie od regionu grania. Dla uproszczenia znajdują się tu podstawowe formy pokemonów (bez ewolucji). Nie musicie wypełniać całości jeśli nie macie czasu. Plusujących zawołam gdy opracuję
Kupiliśmy synowi, jakiś miesiąc temu, rower w Decathlonie. Taki za 5 stów. Po 3 tygodniach oszczędnego używania rozregulowały się hamulce. Wsadziłem rower do auta i pojechałem do sklepowego serwisu. Myślałem, że od ręki zrobią ale facet tylko za głowę się złapał i powiedział, że środek sezonu, że 2-3 dni trzeba czekać. Zapakowałem do auta i pojechałem do serwisu, do którego sam za dzieciaka jeździłem. W sumie niezły #feels mnie ogarnął
@Korba112: Jako prowadzący serwis, ale innego typu to mnie dziwią takie stawki mimo, że ja z małego miasta. Obawiam się, że tacy ludzie za jakiś czas znikną gdzieś w UK, Niemczech, czy gdzieś tam. Teraz policzmy (tak po chłopsku nie wnikając w niuanse): 15(wyceniam pracę nie części)*16(8h dziennie)*20(dni)=4800zł. Niech ma przebitki 100% na częściach i zakładamy, że nie brał za robociznę nic = 2400 -zus itp =1200zł na własnej działalności (i to u
Koles na szkoleniu opowiadajacy o bezpieczenstwie danych mowi ze sie mu w----l wirus i zaszyfrowal dane i musial zaplacic 1000zl za odszyfrowanie. No chyba sie na plecy w-----e zaraz :D #sec #pracbaza i troche #it
Koles na szkoleniu opowiadajacy o bezpieczenstwie danych mowi ze sie mu w----l wirus i zaszyfrowal dane i musial zaplacic 1000zl za odszyfrowanie. No chyba sie na plecy w-----e zaraz :D #sec #pracbaza i troche #it
@nightstalk3r: ja czasem robię wewnętrzne co prawda, ale zawsze, szkolenia z architektury aplikacji co nie znaczy, ze nigdy nie robiłem głupot w tym temacie. No ale nie każdy jest
Słuchajcie, taka spontaniczna akcja. Właśnie mija dziewięć lat mojego konta na wykopie. Oprócz tego, ilość obserwujących moje konto niedawno przekroczyła magiczną barierę: ponad tysiąc osób. Trzeba to jakoś uczcić ( ͡°͜ʖ͡°).
Zapraszam wszystkich, astrofili i nie tylko, na niedzielny wieczór w Obserwatorium Astronomicznym w Krakowie. Pogoda tego dnia ma być rewelacyjna: ciepło i niemal bezchmurnie. Tego dnia na Słońcu będzie bardzo dobrze widoczna plama słoneczna, a po zachodzie
Na zachętę dla niezdecydowanych: w tej chwili po powierzchni Słońca łazi przepiękny, długi filament (taka długa, względnie chłodnia wstęga materii). Zobaczcie foto poniżej. Będzie można to zaobserwować samodzielnie przez "małe coronado" z filtrem H-alfa.
Wiecie co jest najtrudniejszą rzeczą do przeskoczenia gdy jest się na emigracji?
Nie dwa krany w zlewach. Nie inna, pogodna i wyluzowana mentalność. Nie kapryśna pogoda. Nie jedzenie, do którego czasem trudno się przyzwyczaić. Problemem nawet nie jest przewrażliwienie Anglików na punkcie Health and Safety (no ale o tym to może innym razem).
Największym problemem jest tęsknota. O tak... to cholerne uczucie, które towarzyszy człowiekowi od małego. Nie ważne czy umarł ci chomik,
@Old_Postman: To było 11 lat temu, ale do tej pory pamiętam dokładnie jak to wyglądało. Gdy moja mama wyjechała na 3 miesiące do UK, bo ktoś załatwił jej pracę, to zostałem z siostrą i ojcem w domu. Ojciec z początku po prostu się trochę martwił, ale z każdym dniem coraz bardziej tęsknił. Najważniejszym momentem dnia była rozmowa ze swoją żoną. Czekał na ten moment cały dzień. Stał się nieznośny. Ale
@Old_Postman: Nie chcę wróżyć z fusów, ale po pierwszym etapie zauroczenia "bycia za granicą", przyjdzie kryzys, podczas którego możesz stwierdzić, że wyższa wypłata nie rekompensuje reszty. Zacznie brakować coraz więcej rzeczy, i to nie tylko żony. Rok temu poznałem parkę, naprawdę świetni ludzie, oboje inteligenci z Polski - on nauczyciel, ona też zajmowała się niegłupimi rzeczami. Przyjechali tutaj, do #uk (właściwie najpierw do Szkocji). Potem przyjechali tutaj do
Chcę mieć tę radość jak ci wspaniali ludzie
#sdm