Jestem w stanie wyobrazić sobie świat, w którym miliarderzy i big tech za pomocą AI i gier komputerowych chcą oderwać społeczeństwo (a przynajmniej jego większość) od rzeczywistości, która dla tego społeczeństwa będzie coraz bardziej niezdatna do szczęśliwego życia, dlatego oferuje się im alternatywną rzeczywistość gdzie mogą znaleźć iluzję szczęścia i spełnienia, podczas gdy miliarderzy będą zarabiać na tym coraz większe rzeczywiste pieniądze, co mniej lub bardziej celowo może doprowadzić nas do sytuacji
Przeglądając Wykop bardzo często odnoszę wrażenie że źródłem frustracji wśród wielu jest kiepska dostępność rynku matrymonialnego co jest istotnie zrozumiałe . Życzę wszystkim takiego samozaparcia do walki z przeciwnościami losu bowiem jesteś jedyną osobą którą musisz zaakceptować i pracujesz właśnie na to abyś sam siebie mógł polubić . Kiedyś miałem okres kilku lat pracowania + 250 h miesięcznie i studiowania dwóch kierunków na raz. Było ciężko ale odczuwałem jakiegoś rodzaju pozytywny nastrój
W czasach współczesnych bycie przeciętnym mężczyzną jest jak dosłownie Wziąć opcje new gamę i od razu zacząć grać na poziomie hardcore/expert Już w podstawówce musisz konkurować o koleżanki z klasy z CEO Microsoftu , bankierami czy politykami a na końcu do tego przegrasz z rakiem a zrzutka na twoją pomoc jest ch.uja wart bo na twoje miejsce czeka wiele ważniejszych Gdzie jest se taki 15-letni kocur senior albo piesio z rakiem
@NotourMATT: Zbiórki na nieuleczalnie chorych to jest jedno wielkie XD U mnie w mieście popularna zbiórka na jakieś dziecko które ma 0% szans na przeżycie, za 20 milionów jakie zbierają przedłużą jego agonię o może 3 lata. To ja już serio wolę wysłać na jakąś rodzinę co jej się dom spalił XD