Wybaczcie jeśli uznacie to za spam. Musze to z siebie wyrzucić wszystko i coś zmienić.
Właśnie zjarałem fifkę na balkonie i wymyśliłem, że będę pisał to w formie opowiadania o moim życiu. Jeśli będzie kiedyś happy end to może kogoś zainspiruje do zmienienia czegoś w swoim życiu i wyjścia z bagna.
Dziś zaczynam. Stworze jakiegiś autorski tag żeby opowiadania można było znaleźć w jednym miejscu. Będzie to moja terapia. Może zadziała...
Mój aktualny status:
STAN: Lvl 35, totalna beznadzieja, brak motywacji by wstawać z łóżka (poza jaraniem) - skutkuje pozostaniem w domu zamiast wyjścia do pracy, 70tys długu, wspaniała rodzina.
































To uczucie jak mogliście urodzić się w latach 80 p.n.e. w rodzinie rzymskich Patrycjuszy. Nazywacie się Lucjusz Kwintus Pepiusz i mając 19 lat dostaliście wezwanie do Legionów Rzymskich co jest waszym prawem i obowiązkiem.
Jesteście dumni ze swojego dziedzictwa, swojej ojczyzny i dumnie ruszacie na podbój Galii, gdzie tam czeka was przygoda życia. Siejecie postrach wśród ludności, zwyciężacie kolejną to bitwę. A wieczorami, razem z kumplami z oddziału idziecie się zabawiać z rdzennymi mieszkankami, które to same są chętne, żeby wam się oddać.
Wracacie
źródło: comment_1583305920RnuEsw3pvFDqlo9L4USnGl.jpg
Pobierz