nie mieliśmy wykupionych obiadów na stołówce, ale stawaliśmy w kolejce po obiad.
Do obiadów dawane zawsze były desery a pani która desery rozdawała, szła wzdłuż kolejki, dawała po batoniku, bananie, czy innej tam rzeczy by szybciej było i wracała do kuchni. Dostawaliśmy deser i wychodziliśmy XD
Najgorzej było jak dawali jakiś owoc XD






































XDDDDDDDDDD