Klasyczna kariera polskiego wonderkida: nie idzie mu jakoś super w Polsce, idzie do Czech, wybija się do Niemiec. Gra tam w kratkę, więc wraca do Polski, po czym po świetnym sezonie w Legii przechodzi do Atletico Madryt i nagle występuje w finale Ligi Mistrzów. A gdy po kilku latach zagranicznych wojaży wraca do ojczyzny, to dzięki meczowi Andrzej Grajewski kontra Reszta Świata w wieku 40 lat trafia do Chelsea xD
Przynajmniej Polska
Przynajmniej Polska



















#mecz
GKS - Radomiak 3:1, czyli Gieksa trzy razy mocniejsza od Radomiaka.
Matematykę pozostawiam wam.
źródło: Zrzut ekranu 2026-08-03 153541
Pobierz