Drogie kociolubne Mirki!
Do domu na wsi przybłąkał mi się kitku, był regularnie dokarmiany i miał zrobioną skrytkę w piwnicy. Niestety pewnego dnia przyjechałam i okazało się, że kitku jest pogryziony i wymaga pomocy weterynarza. Wyleczyłam, wykastrowałam i okazało się, że wieś nie jest dobrym miejscem na powrót dla niego bo kocur okazał się kanapowym przytulasem o temperamencie pluszowego misia. Niestety mój dziesięcioletni rezydent bardzo histerycznie reaguje na towarzystwo i mimo prób
Do domu na wsi przybłąkał mi się kitku, był regularnie dokarmiany i miał zrobioną skrytkę w piwnicy. Niestety pewnego dnia przyjechałam i okazało się, że kitku jest pogryziony i wymaga pomocy weterynarza. Wyleczyłam, wykastrowałam i okazało się, że wieś nie jest dobrym miejscem na powrót dla niego bo kocur okazał się kanapowym przytulasem o temperamencie pluszowego misia. Niestety mój dziesięcioletni rezydent bardzo histerycznie reaguje na towarzystwo i mimo prób











źródło: comment_1592857867RsoqPjVOO15LkEL8mhHpGT.jpg
Pobierz