Kto jest dzbanem i w sobotę leżał na plaży cały czas na brzuszku bez posmarowanych nóg (częściowo bo chłop stwierdził ze nogi się przecież tak nie opalają, a ja głupio stwierdziłam, że to w sumie prawda)?
Kto przez to nie mógł normalnie chodzić do wczoraj (i dzisiaj dalej ma problemy na schodach)?
Nie ma to jak w domu. Nigdzie nie biega mi się tak dobrze jak tutaj. I widać to po dzisiejszym biegu, bo przebiegłam (zero marszu!) 5.27km w tempie 7:58min/km, co oczywiście jest mega wolno, ale na moje obecne możliwości to jest mały sukces. Jestem z siebie bardzo zadowolona. (。◕‿‿◕。)
@randall No właśnie nie planowałam biegać, bo to tylko długi weekend do poniedziałku, ale może się właśnie w poniedziałek skusze. Głupio tak nie wyjść biegać w urodziny. ( ͡°͜ʖ͡°)
@Kinja: tak pamiętam, jak dawno temu garmin mi pisał po biegu że potrzebne 40h regeneracji. Uparcie to olewałem i sobie biegałem codziennie. Teraz nawet jak sobie przebiegnę połówkę, to Garmin swój chłop i pisze "luz ziom, ale zaczekaj chociaż parę godzin do następnego biegu" xD
Tempo? Lepiej nie mówić. Ale średnie tętno wyszło mi ładnie 142 i dzisiaj to był wyznacznik mojego biegania i jestem bardzo zadowolona, szczególnie że przez moje kiepskie samopoczucie dzisiaj rozważałam odpuszczenie.
Poniedziałek i dzisiaj. Za gorąco. Trzeba w końcu się przestawić na bieganie rano, tylko brak mi motywacji, skoro zaczynam pracę o 6:45. ( ͡°ʖ̯͡°) Nawet jeśli to zdalnie.
Cóż, w Grecji nie pobiegałam, bo najpierw mi się nie chciało, a później mi coś strzeliło w plecach i choć chciałam, to nie mogłam. Praca siedząca zaczyna mi wychodzić bokiem, więc do tego mojego biegania planuję dorzucić basen. (ʘ‿ʘ) I
W ogole siema xD