Szacun dla Pana Onufrego Zagłoby, za to że zawsze jakiś fortel obmyślił, że zdobył pod Zbarażem chorągiew wroga, że na sejmikach stronników dla swych koncepcji zdobywał, że Bohunowi zdychać jak psu nie dał a chleba i pajęczyny dla niego kazał zagnieść, że panne Helenkę z Rozłogów wywiózł i uratował pułkowników przed zdrajcą radziwiłłowskim. Że Rzeczpospolitej z szablą, flaszką i żartem bronił do sędziwych dni życia. Szacun. #sienkiewcz #trylogia
Moja różowa ma kuzynkę. I ta oto kuzynka nas odwiedza jutro. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ona ma jakieś #!$%@? fazy, jak sobie coś wkręci to #!$%@? nie wytłumaczysz jej. Ostatnio kurła przez 5 miesiecy była wyznawca buddy xD gurwa przez 5 miesięcy #!$%@?ła kocopoły o jakiejś reinkarnacji, i #!$%@? wie co jeszcze bo w sumie jej nie słucham nigdy xD. No i tym razem jest
Przyszedł facet do sauny. W drzwiach spotkał dealera, który zaproponował mu dobry towar do spalenia. Niestety towar ten był bardzo drogi, ale facet kupił. Usiadł w saunie i zapalił skręta.
Wojska rosyjskie mają stacjonować obok wojsk ONZ. Dowódca wojsk rosyjskich mówi do żołnierzy: - Francuzi wymieniają bieliznę co tydzień. Anglicy wymieniają bieliznę co trzy dni. Amerykanie wymieniają bieliznę co dwa dni. Wy będziecie wymieniać codziennie. Po chwili
Dwóch generałów - desantowiec i czołgista - przechwala się, który ma odważniejszych żołnierzy. W końcu jeden z nich mówi: - No dobra, to ja ci pokażę, że u mnie w desancie są najodważniejsze chłopaki, patrz: - Szeregowy! Podbiega jakiś koleś, salutuje i krzyczy: - Tak jest! - Widzicie ten czołg?
Jasio przychodzi do taty i pyta: - Tato co to jest polityka? - Polityka synku to kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam, twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi, dziadek to związki zawodowe bo nic
Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechaną żabą oraz skarbonką i mówi do burdelmamy: - Dzień dobry. Czy jest pani chora na AIDS? - Dziecko, po co ci pani chora na AIDS? - No bo czy jeśli będę uprawiał seks z panią chorą na
Zawiera treści 18+
Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.
Wczoraj dostałem odłamkowym słynnej logiki różowych pasków.
Parking Galerii Rzeszowskiej, spokojnie stoję i palę papierosa przy wyjściu na parking. Nagle jakaś blondi w suvie agresywnie wyjechała z miejsca i #!$%@?ła w auto, które akurat szukało miejsca.
bądz januszem w latach 90' ciągle #!$%@? ci korki bo #!$%@? położyłeś instalację ze szwagrem wbijaj gwoździe w bezpieczniki topikowe problem rozwiązany pewnego wieczoru czujesz parcie
Wczoraj byłem w Kauflandzie i kupiłem 5 kilogramowe opakowanie pedigree-pal dla psa. Stojąc w kolejce do kasy kobieta za mną zapytała, czy mam psa. Co za niedorzeczne pytanie pomyślałem... Odwróciłem się i mówię do ciekawskiej baby: - Nie proszę Pani, kupiłem to żarcie dla siebie, jest pewna dieta którą kiedyś zastosowałem i dzięki niej schudłem 20 kg i teraz zamierzam do niej wrócić. Babka zrobiła oczy i widzę zainteresowanie reszty pań stojących w kolejce.
@Destruktor91: ja kiedyś kupowałem karmę dla psa i piwo, a do pani na kasie powiedziałem że dzisiaj meczyk i muszę się zaopatrzyć w piwo i przekąski ( ͡°͜ʖ͡°)
Mam dwóch #!$%@? kolegów. Pracowali w wakacje na budowie, jakoś ostatni tydzień i chcieli coś #!$%@?ć bo strasznie im się nudziło. Wpadli na pomysł, że kupią manekina i go zrzucą z 6 piętra. Ocieplali budynek na jakimś zadupiu, gdzie były jakieś krzaki. Umówili się, że jak kogoś zobaczą to wyrzucą tego manekina przez okno w te krzaki gdzie jeden z nich się czaił. No i nadeszła jakaś babka, kolega krzyczy: #!$%@? SPADAM
Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny: - Poproszę o pokój na jedną noc. - Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym. - Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji: - Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut. Wrócił do pokoju i mówi:
Mirki, co się #!$%@?ło, to ja nawet nie. Wstaję rano z łóżka, i jak zwykle idę do pracy. Nie uszłam nawet kilku kroków, aż tu podbiega do mnie młody, wysportowany chłopak i pyta, czy pójdę z nim wieczorem na kawę, bo mu się bardzo podobam. Ja szara myszka, nigdy nikt mnie nie podrywał na ulicy, już miała zadziałać #logikarozowychpaskow i chciałam mu delikatnie acz stanowczo odmówić, ale myślę sobie, że nie, to się nie może tak skończyć, taki fajny chłopak. No i się umówiłam. Przez cały dzień byłam mega zestresowana, w pracy nie mogłam się skupić, w końcu wieczorem poszłam do kawiarni, w której byliśmy umówieni i się z nim spotkałam. Rozmawialiśmy cały wieczór, w końcu on mnie zaprosił do siebie do domu, no i ja się zgodziłam, bo po tej kawie wypiliśmy jeszcze dwa wina, a szczerze mówiąc, to miałam nadzieję, że może #bedoseksy. Wchodzimy do niego do domu, na warszawskim Żoliborzu, on do mnie podchodzi, otwiera butelkę wina. Pijemy, siadamy na kanapie, on zaczyna mnie całować. Ja już cała mokra, podniecona. Nie wiem co robić, jego ręka wędruje w moje specjalne miejsce. Tu wam jeszcze powiem, że on miał kota, małego, czarnego i ten kot się tak dziwnie patrzył na nas jak to robiliśmy. No ale dalej się do mnie dobiera, jest dobrze. Nagle przerywa i mówi, że chce, żebym coś zrobiła. Wyjmuje spod łóżka takie dwie szmaciane laleczki, takie kukiełki, i mówi, że chce, żebym włożyła je na ręce, bo to jest coś, co go bardzo kręci. Ja bardzo zdziwiona, no ale w sumie koleś mógł mieć gorsze fetysze, więc się zgodziłam. Dalej się całujemy no i... Wiecie co dalej. Uprawiamy seks, ja z kukłami na rękach, one się na mnie patrzą, kot się na mnie patrzy, jakoś tak dziwnie.Nagle powiedział, czy nie chciałabym spróbować analu. Ja to całkiem lubię, więc mówię czemu nie. No to mnie odwraca i tak we mnie wchodzi bez nawilżenia, że myślałam, że umrę z rozkoszy. No i mnie tak posuwa, mi jest tak już dobrze, aż tu nagle zauważam, że te kukle, co je mam na rękach, to zaczynają mnie strasznie swędzieć. I to tak, jakby były przyrośnięte do mojego ciała. Swędzą i swędzą, coraz bardziej. Ja cała przerażona, no bo jak to zdjąć w takiej pozycji. Odwracam się do niego, patrzę, a on ściąga maskę i co się okazuje? To nie żaden przystojny chłopak, tylko #!$%@?, karakan mały, ten #!$%@? Kaczyński śmieć, tak mnie rucha w dupę, aż mnie kukle swędzą! Zrywam się z łóżka, biegnę do drzwi... A tutaj jeszcze kot się zrywa z miejsca, też ściąga maskę i okazuje się, że to nie żaden kot tylko sam @ZbigniewStonogaOficjalnie i mówi do
Kurde... Jestem lvl. 23 już, łysieje i takie 5/10 bym sobie dał, a zauważyłem od pewnego czasu, że dużo dziewczyn zaczęło się uśmiechać w moim kierunku, zagadywać mnie, nerwowo zaczesywać włosy jak patrzą mi w oczy, wiele podchodzi do mnie i się o mnie coś wypytuje tak znienacka, niektóre praktycznie bez słowa pokazują mi swoje dane osobowe, płacą mi żeby się ze mną przejechać... Cieszę się, że wybrałem zawód konduktora!
@maxbor555: Tfu na was :< W autobusach i tramwajach to przynajmniej jest szansa, że na całej trasie nie będzie kanara, a wy tych swoich pociągach non-stop jesteście, nawet za darmo się nie można przejechać :<
MIRKI!!! Pijta ze mno kompot! XDDD Wracam sobie z #pracbaza #praca #pracait i idę na rynek po fajki. I w pewnym momencie przechodzę koło jakiegoś #rozowepaski #rozowypasek - taki w moim typie 7-8/10 - i ledwo kątem oka widzę, że kończy dopalać papierosa. No to myślę cofnę się i poproszę o jednego :D No i podbijam, mówię "Masz może fajkę?" No a
Ej mam taki pomysł na serie wpisów z gothica. Taki jakby mirkowy serial kryminalny. Pomysł jest taki że opisuje zabójstwa z gothica 2 z perspektywy strażnika miejskiego, troche by to była parodia serialu Pitbull. To nie będzie sztywne i na siłe śmieszne, mam lekkie pióro. Czytalibyście coś takiego? Troche by to odświeżyło tag.
Dzień drugi moich rządów w pracy. 7:30 mam telefon od kierownika. Po wczorajszej akcji cały dział ma kontrolę trzeźwości. Wyniki kontroli Na 47 osób nietrzeźwych było 24. Z czego 5 asów zdrowo #!$%@?. Rekordzista 2,6‰ w wydychanym powietrzu. Jednak nie on okazał się orłem tego dnia. Tytuł największego debila ma facet który zaraz po pomiarze na alkomacie poszedł #!$%@?ć na szatnie małpkę. Tłumaczył się tym że ten pomiar tak go zestresowal że aż musiał się napić.
Nie chce nawet wiedzieć ilu z nich rano przyjechało do pracy samochodem.
@vegaushp: Miałem kiedyś takiego agenta, który wydmuchał promil na bramce. Dyrektor nie miał nikogo na jego miejsce, bo mimo wszystko dobrze odwalał robotę. Więc darował mu i kazał spierniczać do domu by wytrzeźwiał.
Szacun.
#sienkiewcz #trylogia
źródło: comment_deos8yN7ovpFPaYwEoasHHTMMX54akJW.jpg
Pobierz