Wracając do wczorajszego incydentu a dokładniej tłumaczenia podanego przez FIA przy ukaraniu Maxa nasuwają mi się konkretne pytania: 1. Od kiedy mamy zdefiniowaną zasadę, że osoba, której oddaje się pozycję decyduje gdzie to ma się zadziać? Pierwszy raz widzę precedens, w którym FIA posądza kierowcę (któremu dyrekcja wyścigu przekazała informacje o tym że ma oddać miejsce) o zły wybór miejsca w którym oddał pozycję innemu kierowcy.
2. Drugi zarzut - brake check. Zważywszy na miejsce
@Grubogruby: Vettel dostał karę za uderzenie Hamiltona od boku, na telemetrii widać, że Hamilton ani nie przyspieszył ani nie zwolnił, a dodatkowo Lewis dyktował tempo, Vettel po prostu w niego wjechał myśląc, że ten przyspieszy. Wczoraj Verstappen dał po hamulcach co widać na telemetrii
@WypadlemZKajaka: Taka prawda, kierowcy wyścigowi jak Max i Lewis zawsze będą jeździć na limitach toru, limitach aut i limitach przepisów. Oni od dziecka są tego nauczeni, a rola sędziego jest karanie ich za przekraczanie limitów. Kary się sypia ale są absurdalnie niedopasowane i bardziej to wyglada na to ze W TYM TYGODNIU SĘDZIUJEMY POD MAXA A W NASTĘPNYM POD LEWISA.
7-krotny mistrz świata na 2 wyścigi przed końcem ma większe szanse na tytuł... dominujący bolid, w swej erze nie do przebicia przez inne stajnie wyścigowe. Idealne połączenie potężny konstruktor i doskonały kierowca... ale na 2 wyścigi przed końcem dzieje się najmniej spodziewana rzecz. Silnik ulega awarii, mistrz żegna się z tytułem a mistrzem zostaje
#f1
źródło: comment_164693169230VlWOhDNwzBIsAMz4BnOE.jpg
Pobierz