Mimo że mi się nic nie stało to było to potężne szaleństwo.
Drogą którą ja jechałem w Chiapas do Palenque, 2 lata później Polakowi i Niemcowi ucięli głowy.
Były to typy z kartelu Jalisco new generation,
Tam nastolatki dostają "bojowe" zadanie i chrzest w kartelu że muszą zabić brutalnie przypadkowego człowieka.
Krew















Dawno mnie tu nie było. Właściwie sam nie wiem, od czego zacząć, bo historia, z którą wracam, brzmi jak połączenie survivalu, prepperstwa i rodzinnego dramatu — a to dopiero początek.
Niestety na mirko nie da się wrzucić więcej niż 20 000 znaków więc całość tekstu znajdziecie tutaj:
https://telegra.ph/Od-programisty-z-MCS-do-hodowcy-byd%C5%82a-z-podziemnym-igloo--moja-szalona-zmiana-%C5%BCycia-03-12