chyba temat upadł nie dlatego że był kwik w komentarzach, tylko sam pomysł jest dla mnie jakiś "pedalski" - jechać z jakimiś typami na wczasy i jeszcze ta preselekcja że musisz być zamożny (czyt. zapłacisz wyższą marżę za to) TOW = their own way gdzie tu TOW?
niechby jeszcze spotykać się na jakimś boisku, polu golfowym czy siłowni, a potem wracać do domu, to by miało więcej sensu