Dawno temu w domu drwala żyła sobie mucha. Lubiła latać dookoła pod sufitem kuchni i w--------ć cukier z pączków. Drwal miał całkowicie gdzieś muchę bo całe dnie siedział w lesie i rżnął. Drzewa. Na kawałki. Mucha miała dobre życie. Codziennie rano budziła się na suficie jak nietoperz, którym jednak nie była. Była muchą. Owadem. Jak to owad po przebudzeniu myła sobie skrzydełka, odwłok, a nawet oczy. Trochę to może być straszne dla
Mirki, na Tinder nie da się znaleźć normalnego związku bo wszystkie chcą tylko twój beniz. Z jednej strony spoko ale ciężko się przestawić z normal mode na takie coś. Głupi ten świat.
Lubię sobie coś zaplanować i później to skrupulatnie wypełniać. Lubię treningi rowerowe i siłownię. Zostaję wtedy sam na sam ze swoimi myślami. Lubię wypocić całą nienawiść, żółć i rozczarowanie. Lubię koniec treningu. Mam wtedy świadomość że zrobiłem coś dobrze i mogę teraz odpocząć. Lubię leżeć na łóżku i wpatrywać się w sufit. Nie myślę wtedy o niczym, znikam, rozpływam się w nicość. To naprawdę
#smiesznekotki #koty
źródło: comment_16154834605TBREdUKfwzKuWd4Qv5Oa7.jpg
Pobierz