Ten wyścig ukazał idiotyczny przepis o bezwzględnym zakazie opuszczania toru, tzw. "track limits". Jest to zrozumiałe, oczywiście, gdy taki wyjazd poza tor powoduje zysk czasowy bądź pozycyjny dla kierowcy. Jak dla mnie, absurdem jest liczenie wyjazdu poza tor w przypadku awarii, jak było to u Antonelliego. Nic nie zyskał tymi wyjazdami, walczył z bolidem by w ogóle mógł dojechać do mety. Nie można tego przepisu zmienić? #f1
mógł jechać szybciej, więc minimalizował stratę względem samochodów z tyłu. to tak w kontekście próby doturlania się w punktach na p10. a jeśli nie jest w stanie jechać normalnie, bo ma aż tak uszkodzony samochód, to zapraszamy do pitlane albo dsq
Mirki, ja już naprawdę nie wiem, co się o------o w głowach ludzi urządzających domy i mieszkania w latach 2000-2012, ale mam wrażenie, że całe pokolenie dostało zbiorowego zwarcia mózgu po wejściu do Castoramy.
To nie były wnętrza. To były pomniki bezguścia, budowane z płyty wiórowej, srebrnych uchwytów, losowych paneli i farb o nazwach typu „Morska Laguna”, „Słoneczne Mango” oraz „Kremowa Sraczka”.
Każdy pokój musiał mieć inny kolor ścian. Salon brzoskwiniowy, sypialnia turkusowa, kuchnia limonkowa,
#przegryw