Też w tym roku byłem pierwszy raz, ogólnie przerażony tym co się dzieje, na szczęście pojachalem z przewodnikiem, który lekko mi zmienił na to światopogląd, oczywiście ludzie by mogli bardziej dbać tam o czystość, o kible itd. Nazwałbym uczucie, które przeżyłem fascynacją połączona z obrzydzeniem. Ale w tej całej fali negatywów, przewijają się pozytywne momenty, które to zagłuszają całe to obrzydzenie, to jak idziesz zbijasz piątki ze wszystkimi, polewanie się wodą obok
Właśnie wróciłam z drugiego etapu rozmowy kwalifikacyjnej do sklepu firmowego Nike w jednym z wiekszych miast wojewódzkich XD Takiej patologii dawno nie widzialam XD Generalnie były to 4h próbnego dnia na którym dowiedziałam się, że: Zasada nr 1: od razu po wejściu do sklepu wyłączamy telefon na oczach kierowniczki i oddajemy jej go na czas całej pracy (czyli od 10-12h) Zasada nr 2: w sklepie jest KATEGORYCZNY ZAKAZ rozmowy pomiędzy personelem tam pracującym, za wyjątkiem ewentualnych
@bugzer: indianie chociaż mięli jakąś ciekawą choreografię w tych swoich tańcach o deszcz. Nasi natomiast ledwo stoją i nawet fikołka nie zrobią więc i skuteczność słaba
@whoru Wczoraj jak srałem w tych kiblach przy płatnych prysznicach, to chłop w kabinie obok cały czas pałował wiplera xD Jakim trzeba być zjebem, żeby przy odgłosach srania i smrodzie gówna jechać niezrażonym...
#heheszki #cenzoduda
źródło: comment_FeQPqrXJ5x3bUvUeeOM8EWCPbf06fDhM.jpg
Pobierz