Przeglądam oferty pracy i nic konkretnego nie mogę znaleźć na moim wypizd0wie. Za fizyczną robotę nie mogę się wziąć, bo mam problemy ze zdrowiem. Baby w urzędzie pracy drą na mnie mordę, jak przychodzę, że czemu im zawracam doope a sam se roboty nie znajdę, ale jak pytam czy coś jest to mówi, że nie ma i "do widzenia".
Myślałem, że wrócę na studia i dokończę drugi stopień ale jak sobie tylko przypomnę jaki stres mnie łapał na studiach to aż dostaje drgawek. Cały czas mam koszmary, związane zarówno ze szkołą i studiami. Śni mi się nauczycielka mówiąca, że jestem debilem, niezaliczone egzaminy itd.. Może powrót do dużego miasta jakoś by mi pomógł ze znalezieniem pracy ale będąc całkiem sam, stres z tym związany się potęguje.
Chłop ma problemy ze zdrowiem a nie umie się zabrać za ich rozwiązywanie.
Ba, chłop nawet nie umie wyjść z domu. Ostatni raz wyszedłem 17 dni temu (szukanie roboty mnie zmusiło).
Jak próbowałem powiedzieć komuś z rodziny, że jest ze mną źle, to nawet nie zdążyłem dokończyć zdania to już usłyszałem, że "inni mają gorzej, nie narzekaj" i tyle było tematu.
































Trening odbyty
źródło: comment_1658071971N45b9gEWSjrvoXAvO9uzza.jpg
Pobierzźródło: comment_1658072327VS5t4v641nPrtObogLeZrd.jpg
PobierzU mnie morda wszędzie brzydka, ale przynajmniej ciało spompowane wygląda jako tako.