Mirasy, mam pytanie, może mądre, może głupie, nie wiem.
Co sądzicie o zapisaniu się do jakiejś sekty typu zielonoświątkowcy, jehowi, mormoni w celach matrymonialnych?
W sensie: pójdziecie tam, starsi zboru was zeswatają z jakąś dobrą szarą myszką, dziewicą z wartościami chrześcijańskimi. Ona będzie wam wierna, dla was dobra, będzie nosić piękne spódnice do ziemi i urodzi wam 6-tkę dzieci?
Dobry pomysł na wyjście z przegrywu? Znacie kogoś, kto tak zrobił ? Widzicie jakieś wady?
Co sądzicie o zapisaniu się do jakiejś sekty typu zielonoświątkowcy, jehowi, mormoni w celach matrymonialnych?
W sensie: pójdziecie tam, starsi zboru was zeswatają z jakąś dobrą szarą myszką, dziewicą z wartościami chrześcijańskimi. Ona będzie wam wierna, dla was dobra, będzie nosić piękne spódnice do ziemi i urodzi wam 6-tkę dzieci?
Dobry pomysł na wyjście z przegrywu? Znacie kogoś, kto tak zrobił ? Widzicie jakieś wady?















Frustration is getting bigger
Bang, bang, bang, pull my Devil Trigger