#anonimowemirkowyznania
Jestem pewnie miękka faja ale czuję potrzeby się tym podzielić
Po latach zmagania się z #samotnosc (brak dziewczyny, zero przyjaciół, 25lvl) poznałem wreszcie kogoś z kim nawiązałem jakąś nić porozumienia. Nic specjalnego - po prostu podobne zainteresowania, hobby. Trochę to mnie nawet dziwi bo kolega jest z tych dynamicznych, a ja to typowy introwertyk. Pandemia w sumie jeszcze mocniej scementowała tę relację bo każdemu raczej liczba kontaktów spadła
Jestem pewnie miękka faja ale czuję potrzeby się tym podzielić
Po latach zmagania się z #samotnosc (brak dziewczyny, zero przyjaciół, 25lvl) poznałem wreszcie kogoś z kim nawiązałem jakąś nić porozumienia. Nic specjalnego - po prostu podobne zainteresowania, hobby. Trochę to mnie nawet dziwi bo kolega jest z tych dynamicznych, a ja to typowy introwertyk. Pandemia w sumie jeszcze mocniej scementowała tę relację bo każdemu raczej liczba kontaktów spadła













Znalazłem na ulicy portfel. W środku kilka kart kredytowych, koperta, kilka stówek gotówki, prawo jazdy, dowód osobisty, zdjęcia dzieci i pełno innych papierów. Po wpisaniu danych pani z dowodu na facebooku nie znalazło mi pasującej osoby, więc sobie pomyślałem, że zgłoszę się z portfelem na policję, ale dopiero mógłbym tam jechać około 21.
Pomiędzy kartami była wizytówka salonu fryzjerskiego z miejscowości w jakiej wydany był dowód osobisty. To sobie
Brawo Mirek! Jesteś super gość! ᕦ(òóˇ)ᕤ
@potatowitheyes: Kiedys postanowilem odwiedzic kumpla z roboty. Pijemy se piwko a on mowi ze moze pojdziemy do Grzesia (jego brata - notabene tez z roboty znajomy :P). No to idziemy.
Jak zesmy przyszli od chate to kumpel sie schowal a ja dzwonie. Otwarla zona. Niepewnym wzrokiem pyta o co chodzi. No to ja pytam czy Grzes w domu. Widziala