Kamil Stoch to chyba przed tym sezonem był na obozie w Tybecie. Presja wielką, jest bliski wielkiego osiągnięcia (4 wygrane konkursy w TCS), a on spokojny i opanowany jak tybetański mnich
Czekam na winde w pracy. Winda podjezdza, wysiada jakas kobitka w krotkiej spodniczce, zgrabna ladna i w ogole spoko. Wsiadam do windy, za mna wsiadaja cztery sprzataczki w u-----------h dresach - jedna nie zauwazyla, ze w windzie juz ktos jest.
- Patrzcie jaka k---a, ciekawe komu i jak czesto d--y daje
@Miedziany_Brodacz: Tak jak spodniczka jest "strojem roboczym" w korpo, elegancko i estetycznie. Nie mam absolutnie nic do osob, ktore sprzataja bo sa tak potrzebne jak wszyscy inni wykonujacy swoja prace, po prostu komentowalem ich sposob myslenia.
Nie wiem co w bani trzeba miec, zeby stwierdzic, ze ktos kto ma prace biurowa i ubiera sie odpowiednio do biura jest "ladny mlody i latwy" i dlatego ma ta prace, nigga pls (
@Xatrox: To calkiem zabawne, ze Polaczki, ktorzy srali po za stadola, jedli przy swieczce i jezdzili bryczka, w czasach gdy Slask mial wlasna kanalizacje, byl zelektryfikowany a pociag z Katowic do Berlina jechal nie cale 3h próbują ze Ślązaków zrobić podludzi.To gdzie wy na tej skali jestescie?
@xblackwidowx: Trudno o gustach dyskutować, dla mnie #bardzoladnapani bo mi nie przeszkadza plus size, ale mam oczy i widzę nadwagę, która komuś innemu (zapewne większości) może przeszkadzać.
Mój ulubiony typ stolca to tzw. Szlachcic Kulturalnie opuszcza odbytnicę i nie pozostawia po sobie bałaganu. Dwa kontrolne przetarcia papierem i dolny odcinek pleców czyściutki. Naprawdę szanuje
Co roku przed Nowym Rokiem robię małe podsumowanie i z roku na rok utwierdzam się w przekonaniu, że idę w dobrym kierunku! Bo gdy kończy się rok z uśmiechem i jedynym życzeniem jest by kolejny był równie dobry, to wiem, że nie mam absolutnie na co narzekać! (ʘ‿ʘ) Ale do rzeczy:
Poprzedni rok kończyłam w Szwecji, teraz minął mi rok w Austrii. I choć w tym roku już nie poznałam żadnej nowej rodziny królewskiej, to za to wpadłam przypadkiem (w lesie ze znajomymi :D) na kogoś, kto dostrzegł mój potencjał i upór i przemienił moje marzenia o fantastycznej pracy w rzeczywistość. Rok w moim biurze, rok nowych wyzwań, nauki niemieckiego i odnajdywania się w nowej rzeczywistości. Doprowadzam do końca moje marzenie o odwiedzeniu każdej europejskiej stolicy. Adoptowałam kota! Głaskałam alpaki i dotknęłam krowę po raz pierwszy w życiu. Wdrapałam się na Gibraltar, gdzie użarła mnie małpa. Przeprowadziłam się do wymarzonego mieszkania w skandynawskim stylu. Moje przepisy i wywiad zostały opublikowane w austriackiej książce kucharskiej. Utrzymałam moje przyjaźnie na odległość co bardzo mnie cieszy. Postarałam się o fantastyczne wakacje dla mojej mamy i staram się odwdzięczać jej jak najczęściej. Spóźniłam się na samolot. Wzięłam udział w cyrku z horroru, gdzie zostałam wybrana na środek i położono mi tarantulę na ramieniu, po czym przestałam się bać pająków! Nauczyłam się w końcu jeździć na snowboardzie. Odwiedziłam Portugalię, Hiszpanię, Gibraltar, Holandię, Polskę i Czechy, Norwegię, Słowenię i zwiedzałam Austrię. A teraz, chwilę przed końcem roku spełniłam kolejne marzenie o spędzeniu zimy w ciepłych krajach na rajskiej plaży z kokosem i właśnie kupiłam bilety. ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Życzę wszystkim równie udanego roku, obyście spełniali swoje marzenia każdego dnia i nigdy się nie zatrzymywali. Wiem, ze nie zawsze jest cukierkowo i kolorowo, ale to
@darosoldier: No i przecież to super sprawa! To nie chodzi o to, by się licytować, tylko by się cieszyć z tego co się ma i doceniać każda chwilę. A polskie góry są przepiękne. (ʘ‿ʘ)
źródło: comment_ECyITy1LP8j2K67WooClEtSMjxLozkhI.jpg
Pobierz