@veganator: Chyba najtańszym sensowym rozwiązaniem jest G29 - ewentualnie używka do dostania za jakieś 500zł. Sam mam i bawię się świetnie nie tylko w ETS, ale również w ACC etc. Zaraz pewnie się zlecą ludzie, którzy będą mówili, że nie masz prawa się dobrze bawić jak nie masz przynajmniej T300, ale zestaw Thrustmastera to już 2 razy większy wydatek.
@murison: Ale zajrzałem do Wikipedii i tam jest napisane, że inna nazwa szprotki to "sardynka norweska", więc w sumie byłbym w stanie to zrozumieć. Natomiast oba gatunki (szprot, sardynka) należą do rodziny... śledziowatych ( ͡º͜ʖ͡º)
Moja różowa jest uzależniona od utrzymywania finansowo własnej matki, co źle wpływa na nasz związek i jest powodem kłótni. Jesteśmy ze sobą 7 lat. Jak z różową zaczynaliśmy wspólne życie (mieszkanie razem itd) to początkowo było wszystko fajnie, odkładaliśmy kase, żyliśmy na jakimś tam poziomie. Odłożyliśmy po 50 tys zł. Ja te pieniądze zainwestowałem w działkę, a różowa swoimi pieniędzmi opłaciła komornika matki...
@innv: Polecam książkę "Chłopki". Rewelacyjnie opisuje międzywojenne realia ludzi ze wsi. Co prawda skupia się na kobietach (co może wskazywać delikatnie na feministyczne tendencje), ale wydaje mi się, że dobrze odzwierciedla sytuację całego społeczeństwa - kobiet, mężczyzn, dzieci - pracy w polu, wychowania, dostępu do nauki, żywności, medycyny etc.
Pamiętam, jakie wrażenie na mnie zrobiła relacja o tym, jak jedna 7-latka została zgwałcona w polu przez jakiegoś nastolatka, a następnego
Już niedługo wielki crossover czyli spotkanie moje z @Lewusx i wspólny trening, myślę, że go nagramy. Pokażemy, że kulturysta nie musi być słaby, a tróbjoista gruby. Z tej okazji proponuje też "Pytanie i odpowiedzi", na które odpowiemy w filmie? Co Wy na to? Zadajcie je w komentarzach! Mamy nadzieje, że następnym razem dołączy do nas @IntruderXXL ;)
Myśleliśmy, aby się p-----------ć, ale tacy z nas sportowcy, że by były po
@mpetrumnigrum: Podpisuję się obiema rencyma pod tym, co napisałeś. Jako weterana Snowrunnera sam gameplay mnie nie odrzucił (czyli chodzenie, balansowanie etc.), ale ilość absurdu w tym gniocie przekracza wszelkie normy. Ta gra jest tylko dla fanatyków Kojimy. Zawiodłem się tym bardziej niż Disco Elysium. O, i teraz jeszcze sobie przypomniałem ten durny soundtrack i piosenki, które zaczynały lecieć w tle, kiedy wychodziliśmy na łąkę. Jakby producenci wszystkimi sposobami chcieli Cię
Ogrywam Origins. Fajny sand box, ale fabuła i poziom questów urąga ludzkiej inteligencji. Bardziej interesują mnie klimaty rzymskie, więc zastanawiam się nad kupnem Oddysey. Czy gra jest lepsza i czy questy i dialogi są napisane przez kogoś bardziej kompetentnego niż nastolatka z Wattpada? A może to gra na taką samą modłę, tylko w innym kulturowym settingu?
@Logytaze: Origins jakoś przemęczyłem w 30h, ale Odyssey odinstalowałem po niespełna 19h - zbyt nużąca. I jeszcze pół biedy, gdyby się dało ograniczyć tylko do wątku głównego, to nieeee. Każda kolejna misja wymusza na Tobie zdobycie 3 leveli, bo inaczej Cię zabije kura albo inna mucha... Ale świat i klimat wojen peloponeskich, Sparty, Aten, Persji itd. sztosik.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim siema, z tej strony Tomek. lvl 31, na co dzień pracuję na wózku widłowym na Śląsku. piszę anominowo, jak wszyscy na tym tagu, bo niespecjalnie chciałbym być rozpoznany (choć może dla wielu wcale to powodem do wstydu nie jest)
Jak już wspomniałem, trudnię się pracą fizyczną. Nie jest to może praca marzeń, ale spokojnie jestem w stanie z tego wyżyć, zwłaszcza że moja żona dobrze zarabia i jakoś udaje nam
@mirko_anonim: Spoko pomysł. Moja znajoma wydała książkę dla dzieci i to już dwa tomy. To nie jest żaden big deal, serio. Oprawę graficzną zaprojektowała sobie sama; rysownika wybrała spośród znajomych, którzy po prostu potrafili coś tam rysować. Skorzystała z usług jakiejś prywatnej drukarni we Wrocławiu i tyle. Sprzedaż była taka, że się koszty zwróciły.
Jeśli serio jesteś drugim Tuwimem, to ten pomysł wcale nie jest skazany na porażkę. Popatrz np.
Dostałem przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych, bo na osiedlowej grupie napisałem czym się trudni jedna z sąsiadek, która się wcześniej do mnie p--------a xDD
Co 1-2 tygodnie znajoma "Pani ze wsi" dostarcza mi jajka, jakieś warzywa i inne produkty z własnego gospodarstwa. Najczęściej jestem w mieszkaniu, więc od niej odbieram, czasami jak mnie akurat nie ma to otwieram jej zdalnie drzwi, zostawia, wychodzi.
Na grupie mieszkańców "elitarnego i priestiżowego" osiedla, które
Uprzejmie odpisałem, że owa Pani dostarcza mi produkty spożywcze,
@rozqrwiciel: to już za dużo odpisałeś. Trzeba było się ograniczyć do lapidarnego 'Ta Pani to mój gość' i na tym definitywnie zakończyć temat. Nie mówię, że ta cała sytuacja to Twoja wina, ale z Karynami trzeba krótko - nikt Ci nie może zabronić przyjmowania gości ani nawet domokrążców. Bez żadnego tłumaczenia się.
#tinder
źródło: Cenzura
Pobierz