Mit katastrofy smoleńskiej nie jest już tak silny, jak kiedyś. Działa, ale nie na wszystkich. Na pewną wąską grupę, łatwą do manipulowania. Za moment, może też przez ciągłe odgrzewanie kotleta, w ogóle straci smak. I co wtedy?
Wspaniale byłoby znaleźć kolejny mit i bohatera, który zginął przez przeciwników - PEŁO, KOD, Strajk Kobiet, Putina, Merkel, Elżbietę, (TU WSTAW DOWOLNEGO WROGA POLSZY).













Ale Ty porównujesz dziennikarzynę z "prawdziwym" dziennikarzem (nie wchodząc w jego poglądy).
Choć może też w ogóle nie rozumiem sensowności tego zestawienia i dlatego odbijam do logiki.