Ehhh pałętało się to to przy drodze dość ruchliwej, łaziło za mną i miauczało. Dał się złapać, wystraszony. Pytałem wszystkich w okolicy po domach, nikt się nie przyznaje. Obroży brak, jakiegokolwiek znacznika brak. Cóż zrobić, wziąłem ze sobą, na szybko ogarnąłem parę rzeczy i teraz poznaje prawdopodobnie swój nowy dom. Strasznie to małe, na dłoni się mieści i ma kosmiczny apetyt. I lubi się bawić, choć zmiana miejsca na razie go trochę
Na TVN24 znowu gadają o topielcach. Mam ogromną prośbę - piłeś to nie wchodź do wody debilu. Ja już zawsze będę miał w pamięci jak żeśmy z kolegami rzucali sobie butelkę z piaskiem żeby sobie po nią nurkować, wiadomo. W pewnym momencie kumpel mówi że ktoś na dnie leży, "co ty gadasz" pytam, "to chodź zobacz" i nurkujemy i kurła trup na dnie. Szybko do ratownika, ten mówi że jak gówniarze sobie
W-----------e teraz Sousy to byłaby czysta głupota, o którą niestety obywateli tego państwa podejrzewam.
Trzeba być naprawdę człowiekiem ślepym, albo bardzo zawistnym, żeby nie zauważyć zmiany w naszej grze. Rozumiem w--------e na brak wyników, ale no nie da się zrobić wszystkiego od razu.
Sousa wszedł do przeciętnego zespołu i od razu został rzucony na głęboką wodę. Dwa mecze wyjazdowe z dwoma najgroźniejszymi przeciwnikami. Po 2 latach braku pomysłu na grę, braku automatyzmów musiał
@Mack_Lanegan: A mimo, że ze Słowacją zagraliśmy w chodzonego, to i tak dość sporo sytuacji wyklarowaliśmy. Prawda jest taka, że jak zobaczymy każdego gola, którego straciliśmy (indywidualne błędy i później tasiemka pomyłek x pilkarzy) i każdą naszą okazję, to okaże się, że szczęście było totalnie przeciwko nam. Naprawdę traciliśmy farfocle, z gry czy z pięknej akcji nie straciliśmy żadnego gola, no może poza drugą bramka dla Szwecji, choć to też
#mecz