U pani R. bywam dosyć często. Na jej adres przychodzi korespondencja jej dzieci. Dawno z nią nie mieszkają, w sumie to są już dorosłe, mają swoje rodziny, swoje mieszkania, ale listy przychodzą dalej. Pani R. jest z tego powodu zadowolona, częściej ją odwiedzają.
Pani R. mieszka w starym domu, takim z dwoma wejściami. Jedno od frontu, drugie od tyłu budynku. Piętrowy budynek datowany na 1923 rok, w którym mieszka pięć rodzin,
@Matjastbg: Dziś w korpo to oczywiście bajka, ale uwierzcie mi, że w wielu mniejszych firmach to by się mogło zdarzyć naprawdę.
Parę lat temu w takiej pracowałem. Moje pojęcie o prawdziwym IT jest zerowe, jednak byłem jedynym młodym facetem w firmie zdominowanej przez kobiety, lub starszych gości, z których nikt nie miał pojęcia, jak w ogóle działają komputery. Pisali dokumenty w wordzie i excelu, wysyłali maile i na tym się ich
Dzisiaj w pracy obsługiwałam młodą Amerykankę. Standardowe pytania o drogę, przystanki, taksówki. Dziewczyna uśmiechnięta i bardzo miła. Wyciąga pieniądze by zapłacić, patrzę a tu "stare" (wycofane z obiegu kilkanaście lat temu) 50 złotych. Informuję ją o tym a ona wyjmuje 100 złotych też wycofane. Pytam skąd to ma, okazało się, że pan w taksówce wydał jej tymi starociami resztę. Zrobiło mi się tak głupio i smutno... #pracbaza #truestory
Takiego #rozdajo dawno nie było :) jako że w gratisie do telefonów dostałem trochę kart do Sklepu Google Play robię #rozdajo Wśród plusujacych wylosuje dwie osoby za pomocą mirkorandom które dostaną kod na 75 zł i na 150 zł :) ( 1 miejsce 150 zł 2 miejsce 75 zł )
Zapraszam do zabawy :) losowanie jutro o godzinie 23:59 ( 2015.10.22 )
Pukam do drzwi. Otwiera mi adresatka, podaje list polecony i karte do podpisu. Nagle pojawia sie maly chlopiec, wygladajacy na pieciolatka. Zerka zza drzwi. Przypatruje mi sie badawczo. Usmiecham sie do niego aby dodac mu troche odwagi, bo ewdentnie wyglada jakby chcial o cos zapytac. Po krotkiej chwili postanowil sie przelamac. - A kim pan jest? - zapytal, czym kompletnie mnie zaskoczyl. - Jestem listonoszem - odpowiedzialem - A ty, kim jestes? Popatrzyl
W ramach mojego pierwszego #gzw organizuję małe #rozdajo gdzie do wygrania jest sos ragù bolognese przygotowany na tę okazję wysłany na mój koszt. Losowanie słoika odbędzie się między ososbami plusującymi ten wpis oraz tymi które mnie obserwują. Dając #sub i plusując ten wpis masz podwójną szansę na wygraną. Losowanie odbędzie się w sobotę 08.08.2015 po godzinie 20. Sam przepis znajdziecie TUTAJ . Powodzenia ( ͡°
jestem właśnie w IKEA i 90% to dialogi typu: Kobieta: to które? czerwony czy niebieski? Mężczyzna: obojętnie.. K: no pomóż mi wybrać. M: niebieskie. K: Niebieskie? Nie lepiej czerwone? No sam zobacz.
@zackson: Dobra taktyka - w przypadku takiego pytania, nie odpowiadaj "obojętnie", tylko wybierz losowo jeden i konsekwentnie się przy nim upieraj, a jak zapyta dlaczego, to odpowiadaj, że ci podoba się najbardziej ( ͡°͜ʖ͡°) Zapobiega to wierceniu dziury w brzuchu, że nie pomagasz, a różowy i tak weźmie ten, który jej się najbardziej podoba ( ͡°͜ʖ͡°)
@zombiag: serio mnie zastanawia jak urządzone jest wnętrze prawdziwego samca alfa takiego jak ty skoro zakupy do domu z partnerką pozbawiają go jąder xD xD xD
Też macie znajomych, którzy wiecznie się spóźniają? Nie tak, że 10-15 minut raz na jakiś czas tylko za każdym razem 45-90 minut? Spotkanie umówione na 20:00, robisz jakieś jedzenie, wszystko gotowe. o 20:30 piszesz sms-a z pytaniem "co i jak" i dostajesz odpowiedź że za 30 minut wychodzą.. Umawiasz się z premedytacja na 19:00 (w domyśle że na 20:00 będą) i o 20:15 sms że idą... No ręce opadają... #takaprawda
@dylann: Tak, w-----a mnie to, IMHO to albo brak szacunku do drugiej osoby, albo patologiczne roztrzepanie. A może jedno i drugie. Może nie czekam za każdym razem aż tyle co Ty, ale minimum 10 min to taki standard.
U pani R. bywam dosyć często. Na jej adres przychodzi korespondencja jej dzieci. Dawno z nią nie mieszkają, w sumie to są już dorosłe, mają swoje rodziny, swoje mieszkania, ale listy przychodzą dalej. Pani R. jest z tego powodu zadowolona, częściej ją odwiedzają.
Pani R. mieszka w starym domu, takim z dwoma wejściami. Jedno od frontu, drugie od tyłu budynku. Piętrowy budynek datowany na 1923 rok, w którym mieszka pięć rodzin,
no offence, just heheszki :)