Leciałem dzisiaj samolotem z Poznania. Jaki syf zrobili nasi rodacy w samolocie to niesamowite. Kilku typów zaczęło walić wodę w kiblu przy odlotach po odprawie. Miałem takie szczęście że wieśniak który walił wodę w kiblu usiadł obok mnie po przeciwnej stronie. Jego baba wulgarna, że aż uszy odpadały. Lot opóźnił się o godzinę to ten typ i jego kobieta rzucali przekleństwami. Potem jeszcze ten typ gwizdał w samolocie. Chwilę po starcie widzę

DexterFromLab




















