Mamy #bilety na #film "John Wick 3" w dowonym #kino sieci Multikino, do wykorzystania do 30.05.2019 włącznie na dowolny seans w/w filmu.
Biletów tochę ponad 100 sztuk, max. po 2 na głowę. Kto chce proszę pisać w komentarzu ile kodów na film wysłać w PW. Będziemy wysyłać jak się uzbiera trochę wpisów, także poczekajcie chwilę.
Chyba nie musimy dodawać, że warto nas dodać do obserwowanych?
@AnonimoweMirkoWyznania: nawet jeśli to nie byłyby moje klimaty, to bardzo cieszyłabym się z pomysłu i pracy. Czasem można też inaczej spędzić czas. Beznadziejna jest Twoja różowa
Pani z HR: Dzień dobry, nazywam się Anna Iksińska, dzwonię ponieważ kandydował pan na stanowisko w firmie XYZ. Przeprowadzę teraz z panem rozmowę rekrutacyjną.
ja: Dzień dobry, wie pani ale nie bardzo teraz mam czas, możemy się umówić na inną godzinę?
Pani z HR: Ale JA teraz mam czas, wie pan jaka to oszczędność czasu? Wysyła pan CV w świat i nie czeka pan na telefon?
Czy szkoła może żądać od ucznia w ostatniej klasie zapłaty za zużycie kredy, ławek, szafek itp? To może być jakoś prawnie uzasadnione? Bo jednak takie szafki czy ławki to szkoła nie kupuje sama z siebie tylko dostaje jakieś dotacje, czy jak to wyglada? #szkola #prawo #przemyslenia
Myślałam o tym ostatnio i w końcu się zdecydowałam - poszłam do fryzjera, ścięłam prawie 30cm włosów i poprosiłam o przygotowanie ich (odpowiednio związane), bo właśnie idę na pocztę wysłać je do fundacji Rak’n’roll, która wykorzystuje je do robienia peruk dla kobiet walczących z rakiem i tracących swoje włosy przy chemioterapii (。◕‿‿◕。) #czujedobrzeczlowiek
Wczoraj pisałem do was wracając z pracy, a tym razem robię to jadąc do niej. Wczoraj było o rozstaniach, a dziś chce wam opowiedzieć o innej zalecie tej pracy.
Jak wiecie codziennie mam kontakt z setkami ludzi - emerytami, żołnierzami, matkami, dziećmi, osobami publicznymi, osobami z niepełnosprawnością, studentami, uczniami i setkami innych, których ciężko byłoby tu wymienić.
Każdy człowiek jest inny, do każdego mam delikatnie inne podejście. Tego nie da się uniknąć, bo jak
@grubymirek: trzymam za Ciebie kciuki! Tak trzymaj! Przyznanie się przed samym sobą, że się ma problem to już duży krok w stronę pokonania nałogu! Gratulacje!
Cześć! Moja mama spełnia swoje marzenie i otworzyła sklep z ręcznie szytymi Słoniami dla #dzieci i nie tylko. Na stronie jest konfigurator, dzięki któremu każdy może wybrać słonia jakiego tylko zechce. Chcę jej pomóc trochę w rozpromowaniu sklepu, dlatego robię dla Was #rozdajo. Wśród plusujących wylosuję za pomocą #mirkorandom osobę, która otrzyma zupełnie za darmo Małego Słonia. Do pluszaka dołączana jest imienna karta z imieniem
Mój #niebieskipasek wpadł wczoraj w poślizg, zebrał pobocze, dachował i wylądował w rowie. Na pierwszy rzut oka, nic mu się nie stało, mimo że samochód wygląda strasznie - cały dach jest uszkodzony. Więc naciskałam na badanie u lekarza. Ok. 23:00 weszliśmy na izbę przyjęć z pytaniem, gdzie mamy się zgłosić. Pielęgniarka patrzy na niego i pyta "ale coś pana boli? Jakieś rany?". W ogóle nie był chętny jechać do szpitala więc od
Osoba po wypadku jest w szoku i pod działaniem adrenaliny. Bardzo często nie jest się jeszcze w ogóle świadomym, co boli czy nawet czy w ogóle się w coś uderzyło. Lekarz jest od tego, by to zbadać po wypadku. Powinien wiedzieć lepiej. To zajęłoby 10 minut.
@lakukaracza_: pamiętam konkretnie tylko kilka, choć było więcej: 1) (opowiadała mi siostra, spałyśmy w jednym pokoju) miałam ok. 3 lat i miałam problem z zasypianiem w łóżeczku. Więc płakałam i wołałam. Dostałam wpierdziel od ojca, bym przestała w końcu wyć 2) ojciec ma zakład fotograficzny. Maszyna, która wywoływała filmy z kasetki miała na wierzchu taki guzik do wstrzymania pracy maszyny. Miałam wtedy z jakieś 12 lat. Podeszłam do maszyny, by
Wsiadam do pociągu z obowiązkowa rezerwacją miejsc. Moje miejsce jest oczywiście zajęte, bo dlaczego typek miałby usiąść na swoim... Sprawdza się w 9/10 przypadków. Jeszcze jestem w stanie zrozumieć, gdyby to była para/kilka osób, które chcą siedzieć razem, ale to nie ten przypadek. Teraz ja muszę siedzieć jak na szpilkach, aż przyjdzie właściciel miejsca na którym siedzę i mnie stąd wywali.
@ropucha_paskowka: nie, nie. Zawsze mam przypadki, że osoba siedzi nie na swoim miejscu (=ma kupioną miejscówkę). To, o czym Ty mówisz to jest zupełnie inna sprawa i takie przypadki bym rozumiała.
Biletów tochę ponad 100 sztuk, max. po 2 na głowę. Kto chce proszę pisać w komentarzu ile kodów na film wysłać w PW. Będziemy wysyłać jak się uzbiera trochę wpisów, także poczekajcie chwilę.
Chyba nie musimy dodawać, że warto nas dodać do obserwowanych?