#anonimowemirkowyznania Dwa lata temu przy porodzie zmarła mi żona. Z pomocą rodziców wychowuję syna i jakoś daję sobie radę chociaż pierwszy rok był koszmarem, bo musiałem się podnieść psychicznie (było cholernie ciężko :(), zaopiekować dzieckiem i poukładać codzienność. Z perspektywy czasu uważam, że się udało, dlatego chciałbym rozpocząć nowe życie z kobietą. Żona na zawsze pozostanie w moim sercu, ale nie chcę być sam. Znów chcę kochać i być kochanym
Niedaleko mnie jest nawiedzony las. Kumpel z dziewczyną pojechali tam kiedyś na bara bara, serio, do niczego nie doszło, bo uciekli, jak mówią mieli wrażenie że ktoś się do nich skrada, słychać było kroki, wołali czy ktoś jest w pobliżu, szukali, ale nikogo nie było. No i uciekli po chwili. Inny znajomy pojechał tam sam, i też dał dyla. Gdy chodziliśmy na wycieczki szkolne w pobliże tego lasu, nauczycielka zabraniała nam tam wchodzić, (las
@wujeklistonosza: Jakby duchy tragicznie zabitych faktycznie straszyły to następną część pogromców duchów kręciliby na polskich drogach jako film dokumentalny
hej, był taki śmieszny filmik, gdzie typ wchodzi do mieszkania i zagaduje go sąsiad, ten pierwszy po szczepionce moderny ma trzecie oko, a drugi po Zenece ogon, potem spierdzielają przed dzikusem po Phizerze, ma ktoś ten filmik? Dam 2137 miłych myśli o tej osobie. #koronawirus
@Loyalis: wątpię, aferki na jutubie żyją średnio parę tygodni. Dzieciaki za pół roku to nie będą pamiętały że taka sprawa w ogóle miała miejsce. Pogadają pogadają, oglądalność strimów z konferencji wzrośnie a i może więcej ludzi kupi dostęp od bombla, jeszcze na tym zarobią( ͡°͜ʖ͡°)