#rolnikszukazony Mam wrażenie, że producent programu płaci za niektóre rzeczy. Londyniara chyba dostanie premię za dociągnięcie do końca programu, bo nie da się tego wytłumaczyć. Ewidentnie się go brzydzi albo ma jakaś traumę po tym jak ktoś jej coś zrobił. To samo Arek, jak się da wytłumaczyć trzymanie kandydatek do samego końca? I te randki nie randki? To jest tak nielogiczne.
To samo Arek, jak się da wytłumaczyć trzymanie kandydatek do samego końca?
@atencjon: w dawnych sezonach to było normalne - nawet, gdy ktoś miał faworytkę, to trzymał wszystkie dziewczyny do końca. Co swoją drogą było zdrowsze (zdarzało się, że rolnik był początkowo "trafiony", ale zdążył ochłonąć do końca pobytu i wybrać racjonalnie)
@atencjon: IMHO tu zabrakło asertywności, ona nie chce wyjść na złą, która przekreśla szanse na zwiazek i rani drugą stronę. Podobny przypadek jak u Warszawiaka.
#rolnikszukazony do Rolanda przyjeżdżają 3 dziewczyny. Dialogi na randkach każdej z nich wyglądają tak „podoba ci się tutaj”, „ładnie wyglądasz”, „będziesz mi pomagać w gospodarstwie”, 0 rozmów „co lubisz robić w czasie wolnym”, „jakie masz marzenia” ŻADNEGO NAWET JE***GO SMALL TALKU O POGODZIE, ten się tylko lampi i uśmiecha bo tylko tyle potrafi wycisnąć z ćwiartki mózgu który ma pod kopułą. Wybiera zaskoczoną wyborem Karolinke i od razu „za rok
@ZielonePomarancze a tak wszyscy się zastanawiali na początku, gość bogaty, przystojny, a ma 37 lat i wciąż sam. Teraz już doskonale wiadomo dlaczego tak jest, nawet uroda i majątek tego nie przykryją.
#rolnikszukazony Powiem Wam, że chyba pierwszy raz jak oglądam już sporo Rolnika - to nie pamiętam co oni robili na gospodarstwie czy tam na randkach, bo to było tak do d--y w tym sezonie i nieangażujące, że wymazałem to z pamięci - a poprzednie sezony pamiętam raczej dobrze, a wy też tak macie?
Mam wrażenie, że producent programu płaci za niektóre rzeczy. Londyniara chyba dostanie premię za dociągnięcie do końca programu, bo nie da się tego wytłumaczyć. Ewidentnie się go brzydzi albo ma jakaś traumę po tym jak ktoś jej coś zrobił. To samo Arek, jak się da wytłumaczyć trzymanie kandydatek do samego końca? I te randki nie randki? To jest tak nielogiczne.
źródło: uid_23380d09d3c149a1a14674737834ce5e_width_750_play_0_pos_0_gs_0_height_560
Pobierz@atencjon: w dawnych sezonach to było normalne - nawet, gdy ktoś miał faworytkę, to trzymał wszystkie dziewczyny do końca. Co swoją drogą było zdrowsze (zdarzało się, że rolnik był początkowo "trafiony", ale zdążył ochłonąć do końca pobytu i wybrać racjonalnie)
IMHO tu zabrakło asertywności, ona nie chce wyjść na złą, która przekreśla szanse na zwiazek i rani drugą stronę. Podobny przypadek jak u Warszawiaka.