Pan policjant to jednak fachowiec.
Jadę sobie spokojnie jedną z głównych ulic miasta i zza skrzyżowania wyskakuje świecąca marchewa, sugerująca abym zjechał na pobocze - co też uczyniłem. Podchodzi policjant i pyta czy znany jest mi powód zatrzymania. Po szybkiej analizie możliwych wykroczeń zostaje mi tylko nieznaczne przekroczenie prędkości albo szkalowanie pisu i papieża na wykopie.
Bagieciarz oznajmił, że pojazd jest niezdatny do jazdy przez brak jednej z żarówek. Chcąc uspokoić sytuację
Jadę sobie spokojnie jedną z głównych ulic miasta i zza skrzyżowania wyskakuje świecąca marchewa, sugerująca abym zjechał na pobocze - co też uczyniłem. Podchodzi policjant i pyta czy znany jest mi powód zatrzymania. Po szybkiej analizie możliwych wykroczeń zostaje mi tylko nieznaczne przekroczenie prędkości albo szkalowanie pisu i papieża na wykopie.
Bagieciarz oznajmił, że pojazd jest niezdatny do jazdy przez brak jednej z żarówek. Chcąc uspokoić sytuację













źródło: comment_1608170834FpQESyiPoFWnOYjnAIreR8.jpg
Pobierz