Sobotnie kolarstwo górskie w ramach WFu na PWr. Wzgórza Strzelińskie. Było dosko! Niestety jakiś pechowy dzień miałem. Nie mogę dojść do ładu z hamulcami - mam wyciśnięte klocki, przez co koła dość ciężko się kręcą. Sporo watów poszło na walkę z trącymi tarczami. Poza tym w środku lasu wkręcił mi się w napęd jakiś kawał drutu, przez co sporo czasu straciłem na wyplątywanie go z kasety,
@avangarda: no właśnie. Stąd ten wpis. Zastanawiam się, czy nie powiedzą mi np. "Paaanie, bo to są ochraniacze do JAZDY na rowerze, a pan przeszedłeś w nich z kilometr. Nie możemy uznać reklamacji". Wiem, że Deca dość łagodnie rozpatruje, ale myślałem, że może ktoś już był u nich z tym problemem :)
#rowerowywroclaw Jakieś szosowe wariaty chętne na niedzielny trening z Huzarskim w Sobótce? 10:30 start spod stadionu. Moja mała relacja z poprzedniego: tutaj.
A tak bardziej serio - wokół Wrocławia nie ma zbytnio terenów do jazdy MTB (a to co jest to albo zjeżdżone jak śpiewki polityków, albo odległe jak spełnienie obietnic wyborczych). Nie zawsze jest też czas i ochota pakować rower do samochodu i jechać w ciekawsze tereny, zwłaszcza że praktycznie każdy taki wypad to całodzienna wyprawa.
Ostatnio mam jakiegoś pecha i spotykam strasznie dużo idiotów na przejazdach rowerowych. Wczoraj jeden kretyn stojąc przed przejazdem w korku postanowił ruszyć, gdy znajdowałem się jeszcze przed jego maską. Brakowało dosłownie kilku centymetrów do strzelenia mnie w bok. Musiałem awaryjnie zeskakiwać z roweru. To już chyba wolę takich, którzy w ogóle nie zamierzają zwolnić przed przejazdem, przynajmniej
Majster poucza budowlańców: - Słuchajcie, jutro przyjeżdża komisja odbiorcza. Cokolwiek by się nie działo, udawajcie, że tak miało być. Następnego dnia komisja ogląda budynek, a tu nagle łup - jedna ze ścian wali się z hukiem. Inspektorzy odskakują przerażeni, a stojący obok robotnik spokojnie spoglądając na zegarek oznajmia: - No tak, 10.43. Wszystko zgodnie z harmonogramem.
Wczorajsze powolne bajabongo z @kozio23 na rozruszanie się po przedwczorajszej dwusetce. Odczuwam lekki ból pleców na odcinku lędźwiowym oraz zakwasy na pośladkach. Wyruszyłem w połowie na krótko i bez owiew. W nogi nie zmarzłem (jeszcze ich nie ogoliłem xD), ale na dłuższą trasę bez owiew raczej byłoby ciężko, bo siatka w butach przewiewna motzno.
#rowerowywroclaw Ktoś chętny na bardzo spokojne turlanie się gdzieś po asfalcie? Niedaleko, powoli, po prostu chcę sobie trochę rozruszać nogi po wczorajszym kręceniu.
Kręcone z @lubfarmaceute. Zimno! Licznik pokazywał ~2,5 stopnia Celsjusza, do tego doszła bardzo duża wilgotność powietrza. Najzimniej było w kolana. Chyba muszę ogarnąć jakiś patent na dogrzanie, bo to raczej nie jest zbyt zdrowe dla stawów.
@metaxy: Telefon mi się coś spierdzielił i nie łapie sygnału, a Garmina jeszcze się nie dorobiłem :( Dwa bidony ciągnął @lubfarmaceute, ale w sumie to i ja w pewnym momencie jechałem już na rezerwie i musiałem dotankować w sklepie. We Wrocławiu nie ma zimy. Licznik pokazywał 11 stopni, ciepło. @hqvkamil: Mówisz, że przez lekkie koła się rozleniwiłem? Są na mirko eksperci, którzy twierdzą, że masa rotująca
@metaxy: Drobnostki czy nie, objeżdżałem już kilka rowerów w życiu i żadnym nie jeździło się tak lekko. Nie wyobrażam sobie wsiąść teraz na swoją starą szosę i po takiej przerwie wykręcić podobną średnią na tej samej trasie. A jeśli już jakimś cudem by się udało, to kosztowałoby mnie to o wiele więcej energii. Przykre, ale prawdziwe.
@Bialy_Mis: powiem ci, że jest taki plan i jeśli żadna kontuzja czy inne zdarzenie losowe nie przeszkodzi, to w tym roku pęknie #400km. Tak sobie założyłem, a jeśli ciężką stalówką dalo rade strzelic ponad 300, to 2x lżejszym sprzętem tym bardziej powinno się udać. Pozyjemy - zobaczymy ;)
#rowerowywroclaw Mirki, pokręciłbym coś jutro. Do południa. Po asfaltach, bo mtb rozgrzebane leżą. Ktoś chętny? Bez ciśnienia na tempo i dystans, bo forma przez zimę jednak uciekła. @Leniwiec1, @kozio23, @lubfarmaceute? Ktoś jeszcze z szosą? :)
Moje drugie podejście do biegania w ciągu kilku ostatnich miesięcy. Musiałem się dotlenić i rozruszać mięśnie, bo trochę się rozleniwiłem przez zimę. Brakuje mi roweru, przez sesję nie mam czasu na większą aktywność. Póki co jest to mój najdłuższy bieg. Myślałem, że będzie gorzej. A może jednak przekonam się do biegania? :)
@gaska: a ze dwie emerytki widziałem, nawet im pozazdrościłem ;) @JackBauer: no u nas we Wrocławiu taki klimat, że podobnie. Śniegu jak na lekarstwo @soaringsing: no niestety, oba mtb rozgrzebane, porwałem się na szosie i są efekty :D
Sobotnie kolarstwo górskie w ramach WFu na PWr. Wzgórza Strzelińskie. Było dosko! Niestety jakiś pechowy dzień miałem. Nie mogę dojść do ładu z hamulcami - mam wyciśnięte klocki, przez co koła dość ciężko się kręcą. Sporo watów poszło na walkę z trącymi tarczami. Poza tym w środku lasu wkręcił mi się w napęd jakiś kawał drutu, przez co sporo czasu straciłem na wyplątywanie go z kasety,
źródło: comment_LF5VqfnvpZl3TiA2Rgb79SOByumJ4fjc.jpg
Pobierz