1. Wtorek na uczelnię i jakieś tam kręcenie się po nadodrzańskich wałach. Wiało mocno :<
2. Środowa ustawka szosowa z Mitutoyo PWr. 74km treningu ze średnią 32km/h, wiało mocno, bynajmniej nie w plecy. Najgorszy dla mnie boczny wiatr. Zaliczona góra prababka ze startu zatrzymanego. Całkiem niezły czas wykręciłem, tylko jeden mocarz okazał się szybszy na szczycie ;p Po treningu jeszcze szybkie podskoczenie do
Wymieniłem dziś szytkę, bo w starej miałem problem z zaworem puszczając powietrze. Może jeszcze uda się coś z tym fantem zrobić. Teraz mam dwie z gumwallem. Robią? ;)
Pokręcone w Sobótce z @Diabl0. Miało być więcej, ale niestety dopadła nas ulewa, szybko zmokliśmy, szybko zmarzliśmy i ogólnie entuzjazm opadł.
12km przejechane na rowerze testowym Rose X-Lite Team. Pierwszy raz miałem okazję przejechać się na Ultegrze Di2. Powiem Wam, że wrażenia niesamowite. Szybkość i precyzja zaskakują. Sam rower też świetny. Masa poniżej 7kg, do tego piekielna sztywność. Miałem trochę pietra, bo droga
@hqvkamil: Sceptycznie podchodziłem do tematu, dopóki nie pobawiłem się biegami na podjeździe. Ogólnie zmiany są cholernie płynne, wręcz nieodczuwalny jest moment przejścia łańcucha pomiędzy zębatkami ;)
Wczorajsze małe szosowe turlanie z @lubfarmaceute. Pojechaliśmy do Lubina kupić rower mojemu cumplowi. Udało się, zakup dokonany, pozostaje czekać na kuriera ;)
Pierwsza część drogi całkiem spoko, wiało trochę w plecy, asfalty niczego sobie. Troszkę kręciliśmy się przy samym celu podróży, bo nie chcieliśmy nadkładać drogi. Ostatecznie po raz kolejny przetestowałem rower w warunkach
Bujnąłem się tu i tam po okolicy, by załatwić kilka spraw. Pogoda zachęcała do dłuższego kręcenia, jednak ostatnie wczesnoporanne powroty z weekendowych imprez dały się we znaki i chyba łapie mnie lekkie przeziębienie :x
Dzisiejsze kręcenie po mieście. Nic nadzwyczajnego. Słońce pięknie świeciło, natomiast wiatr nie dawał spokoju. Połowa dystansu szosą, druga połowa retro MTB :)
Na urodziny wypada zrobić przynajmniej setkę, nie? (✌゚∀゚)☞ Wczorajsze kręcenie z @lubfarmaceute. Przez pierwszą połowę drogi zmagaliśmy się z silnym wiatrem, droga powrotna była już znacznie przyjemniejsza, samo się jechało ;)
Odkryliśmy kilka nowych, ładnych asfaltów, trafiliśmy też na zadupia, o jakich nam się nie
@Bimbermaeister: Zazdroszczę, że masz @lubfarmaceute z którym możesz sobie jeździć codziennie. Tak jak @Geron ma @kbartek93. Już nawet nie chodzi o chowanie się na kole, ale szybciej czas leci.
Mirki z #wroclaw i #psiepole, kochana straz miejska robi łapanki na przejsciach dla pieszych przy skrzyzowaniu Krzywoustego/Brucknera. Od razu czuje sie bezpieczniej ;)
Środa: do @lubfarmeceute wspólnie podszkolić się w serwisie amortyzatora. Po wielu próbach udało się go poskładać i sprawić, że działa. Mam nadzieję, że będzie działał długo i szczęśliwie bez wycieków ;) Powrót na Jankowym fixie
Czwartek: Kolejny dzień poznawania tajników układów hydraulicznych. Tym razem dłubaliśmy przy szczękowych hydraulicznych Magurach. Grzebaliśmy tylko przy tyle, bo przód hula bez zarzutów. Udało się
A na wagary jadę tak! Wczorajsza runda, w tym trening z Bartoszem Huzarskim. Wyruszyliśmy o 8:15 z Wrocławia wraz z @Leniwiec1 i dwoma innymi ludziami. Po drodze dołączył do nas jeszcze jeden mój znajomy i tak w pięciu dojechaliśmy do Sobótki na godzinę przed startem rundy. W tym czasie spokojnie zjedliśmy, napiliśmy się i zdążyliśmy trochę odpocząć.
O 10:30 wystartowała spora ekipa, około 40 kolarzy.
Sobotnie kolarstwo górskie w ramach WFu na PWr. Wzgórza Strzelińskie. Było dosko! Niestety jakiś pechowy dzień miałem. Nie mogę dojść do ładu z hamulcami - mam wyciśnięte klocki, przez co koła dość ciężko się kręcą. Sporo watów poszło na walkę z trącymi tarczami. Poza tym w środku lasu wkręcił mi się w napęd jakiś kawał drutu, przez co sporo czasu straciłem na wyplątywanie go z kasety,
za poniedziałek, wtorek i sobotę
#rowerowyrownik
Wpis