W wielu domach w Luksemburgu, Francji, Belgii, Holandii, Skandynawii czy Niemczech mieszkańcy nie zakrywają okien zasłonami czy firanami w kuchni i salonie. Życie rodzinne na widoku publicznym, to tradycja, która ma kilkaset lat. Jaki ma cel? U jej podstaw leżą dwie wartości:
- po pierwsze pokazujemy wszystkim, że w naszym domu wszystko odbywa się w zgodzie z normami społecznymi, nikt nie wywołuje diabła, nie bije żony czy dzieci, gotujemy normalne jedzenie, nie
No nie wiem. To występuje głównie w tzw byłych potęgach morskich i miało służyć temu żeby było widać czy żoną siedzi w domu i czy jest sama jak mąż na morzu ;)
@grafikulus: to ciekawe, że jak chińczycy, japończycy albo inne nacje mają jakąś dziwną fanaberię to wszyscy wow, zachwyt, szacunek, trzeba to uszanować, a jak polacy to musi to być na 100 % wiocha i trzeba wyśmiać. Pomijając, że to nie jest jakieś ultra dziwne i nie wiedziałem, że poszanowanie prywatności to coś z czego trzeba się śmiać. Z resztą każdy żyje tak jak mu wygodnie i komfortowo.
@w_ciul: @x82828: dokładnie to była niezła inba ok. rok temu czy dawniej, nawet latało podrobione pismo od rektora, że wywala tego studenta z PWr (✌゚∀゚)☞
@Taco_Polaco: Gdy byłem w USA to zdziwiło mnie, że dla wielu święto dziękczynienia jest ważniejsze niż wigilia czy wielkanoc i obchodzą je wszyscy - rodzini Amerykanie, polscy imigranci, meksykanie, Hindusi czy Azjaci
Z opowieści Sapkowskiego wiemy, że przed nastaniem zimy wiedźmini mieli w zwyczaju zejść ze szlaku i powrócić do Kaer Morhen. Zimowali tam zwykle kilka miesięcy, do czasu gdy śniegi na górskich przełęczach stopniały i otworzyły drogę na regularne trakty prowadzące do cywilizacji.
Wiedźmini byli pozbawieni uczuć wyższych, nie odczuwali emocji tak jak zwykli ludzie, dlatego uroki takiego zimowania pewnie były dla nich nieuchwytne. A może każdy wiedźmin z czasem odzyskiwał emocje? Nie wiemy
@Bergkamp: A teraz zastanów jak w takich surowych murach musiało pizgać jak dorzucimy do tego opis najlepszego łóżka w Kaer Morhen to, pomimo wielu plusów zimowanie mogło być naprawdę nieprzyjemne. A poza tym poza chlaniem i ćwiczeniem szermierki to nie za bardzo jest co tam robić.
Typ mi dzisiaj przerysował cały bok samochodu, pech chciał, że mam kamerę która zaczyna nagrywać gdy poczuje "wstrząs". Kierowca z miejscowości oddalonej o 100km został znaleziony i na nic nie dały jego przeprosiny. Furę będę robił w ASO z jego OC a on prawdopodobnie będzie musiał dla swojego ubezpieczyciela oddać pieniążki. czuję dobrze człowiek. #polskiedrogi #polak #cebulaki
#gif #psy #zwierzaczki
źródło: comment_Mz295rvlUsnKUlMGb6RZCwVdhDlZwd6Q.jpg
Pobierzźródło: comment_pfeYx3IOjhd1dm1arqjExIR1oJXtWygj.jpg
Pobierzźródło: comment_JqWL59bCVj1vvQRYMfJnmpO0qLgIGvLY.jpg
Pobierz