Zoologist Panda (2017)
Panda czyli bambus. Do tego zielone wysokie trawy, drzewa, orientalne kwiaty – takie mam skojarzenia z tym uroczym, zagrożonym wyginięciem niedźwiadkiem. Czy perfumy marki Zoologist faktycznie mogą przypominać to zwierzę? Trochę tak. Znaczy, jakby ktoś mi kazał nazwać je ich zwierzęcą nazwą po powąchaniu próbki to bym pewnie nie trafił ale jakby mi dał wybór a) panda b)kot c)indyk to już pewnie bez większych

























Zoologist Dodo (2019)
Dzisiaj wcześnie bo ruszam na dwutygodniowy urlop do Polski. Najpierw 3 dni odpoczynku w moim ukochanym Krakowie do którego jeszcze kiedyś mam nadzieję wrócić na stałe, a potem powrót do rodzinnego zadupia.
Dodo to perfumy, które po czarującym otwarciu zapowiadały się doskonale, jednak zanim zdołałem się nimi dobrze nacieszyć to pozostała po nich ledwo wyczuwalna baza. Gdyby nie to ocena mogłaby być o wiele
źródło: comment_1600573573TTOKvDfbb1q2CTM5akxkUj.jpg
PobierzŚwietne otwarcie, które może nas przenieść na egzotyczne wyspy tym jednym psiknięciem na nadgarstek.
Słodkie liczi na otwarciu. Pamiętam jak miałem obawy z połączenia liczi i róży bo w sporej liczbie kompozycji wychodzi z tego mocny kwas, a tutaj zaskoczenie na duży plus.
Szkoda tylko właśnie tego jak szybko zanika.
Zwierz wychodzi za sprawą właśnie