#slubodpierwszegowejrzenia moja ulubiona scena z tego odcinka: Boczek proponuje rejs stateczkiem, Agata jest chętna, ale ma logiczne wątpliwości czy stateczek kursuje zimą tak często jak latem. Boczek fuka, że oczywiście. Stateczek nie przypływa, Boczek dzwoni i dowiaduje się, że alez skąd. Agata nie robi sceny, że nie ogarnął i jest sierota, tylko pokojowo oświadcza, że może to i lepiej, bo jest zimno i by im tylki zmarzły. I wtedy wjeżdża
Wiecie, że jak Izka podaje login swojego instagrama czyli izadamczyk.biz to domena izadamczyk.biz przekierowuje na stronę UOKiKu o piramidzie finansowej iGenius? ( ͡º͜ʖ͡º)
Nie mogę z tą Aśką (╯︵╰,) taka sympatyczna się wydawała, a jak przyszło co do czego, to okazało się, że Kudłaty super gość, a ona jak skała. Kudłaty zachowuje się jak słodziak, plaża, winko, miły nastrój, a tej wszystko źle ( ͡°ᴥ͡°)
@bulba1605: Okropnie się zaprezentowała w tym odcinku. Ciągle coś na nie, coś nie tak. Mam nadzieję, że to przez stres, bo jeśli jest taka cały czas to musi być bardzo męcząca dla otoczenia
@macan na całej swojej ścieżce edukacji trafiłam tylko na jednego nauczyciela, który mógłby być autorytetem dla młodego człowieka i miał naprawdę powołanie, bo mimo licznej grupy miał indywidualne podejście do każdego z osobna. Reszta z nich to sfrustrowane kwoki, które nie powinny mieć styczności z młodzieżą
Kojarzy ktoś taki twór jak Flavon? Jakieś prozdrowotne jogurciki, dżemiki czy coś takiego. Mam w pracy Świadka Jehowy, czytałem że oni łatwo się daja wciągać w takie MLM zwłaszcza jeśli chodzi o zdrowie, i on notorycznie gada o jakimś Flavonie. O jakichś super zdrowych dzemikach w 5 słoiczkach za 5 stów(bo co to jest 500zl dla bycia zdrowym?) Opowiada jakieś niestworzone historie o znajomej co ma koleżankę, której córka ma alergie. Ale odkąd
@Wookash071: Moja była współpracowniczka Jehówka też miała p-------a ze "zdrowymi" rzeczami. Polecała mi jeść jakieś musy jabłkowe. Sama też podobne rzeczy jadła na lunch i opowiadała, że są bogate w te i tamte witaminy. Ciekawe czemu akurat oni są takim dobrym targetem w sprzedaży soczków, musików i dżemików.
Mój tata jest lekarzem. Są znani z tego, że nie zarządzają dobrze pieniędzmi. Znałem WIELE osób, które wykorzystywały mojego ojca. Był bardzo społecznie niezdarny i nie rozumiał subtelności społecznych, takich jak pozostawanie w kręgu ludzi z własnego środowiska społecznego i ekonomicznego. Naturalnie, sprzedawcy byli dla niego mili i wykorzystywali go. Praktycznie kupował sobie ich przyjaźń, kupując ich produkty. Raz za razem. To tylko jeden ze sposobów, w jaki działają ci ludzie. Wielu
Widzę że reprezentacja wypoku obecna w trolowatych komentarzach ( ͡° ͜ʖ ͡°)