Dobieg na stadion plus powrót. Do tego 10 km powiedzmy, że BNP. Pierwsze 5 km po 4:35 potem lekkie przyspieszenie do ~4:30 i ostatni kilometr z mroczkami w oczach w 4:10. Wyszedł z tego niezły test na 10 km bo chyba na chwilę obecną niewiele szybciej jestem w stanie pobiec (ogólny czas 45:05). W tym roku jeszcze nie biegałem tak szybkich treningów - po wszystkim ledwo dotruchtałem do
Dzisiejszy cross po polach. To tak na domkniecie miesiąca, W sumie ponad 220 km i prawie 100km na rowerze stacjonarnym (wg wskazań licznika - w subiektywnym odczuciu dużo więcej ale postanowiłem się trzymać tego co pokazuje żeby mieć jakieś odniesienie). Całkiem nieźle...
Nogi z ołowiu po wczorajszym katowaniu rowerka i nic ciekawego nie byłem w stanie z siebie wykrzesać. Nawet mimo spacerowego tempa tętno leciało pod niebo (pogoda saunowa i deficyt kaloryczny na pewno w tym wydatnie "pomagają"), dość szybko odpuściłem sobie trzymanie równego (i swojego) tempa i tylko dotruchtałem do założonego dystansu (z przerwami na marsz) przed akcentem w postaci RT. Tu już trochę lepiej bo mimo ciężkich łydek
Za dzisiaj. Długie wybieganie w deszczu. Na ścieżkach ludzi brak (pogoda pewnie wypłoszyła) za to nie brakowało leśnych mieszkańców. Spotkałem sarny, lisy, najprawdopodobniej szakala złocistego (chyba, ze to lis z obszarpanym ogonem i dziwnym ubarwieniu :D)i ... żółwia (ale takiego ponad 30 cm długości). I to wszystko na obrzeżach miasta.
Troszkę sie sponiewierałem interwałami 6x820m/820m (szybkie odcinki każdy poniżej 4:15/km a ostatni w tempie 3:50/km - przerwa w wolniutkim truchcie). Dało w kość, bo wcześniej tylko klepałem kilometry i organizm nieprzyzwyczajony do takiego tempa.
Biegnij, niech za tobą goni cały świat...
Każdy wrzucający daną grupę do "jednego wora" automatycznie ląduje na czarnej liście.
@wykop dodajcie możliwość ukrycia nieotagowanych wpisów!!!
Dzisiejszy cross w strugach deszczu i w błocie. Brudny jak świnia - szczęśliwy jak małe dziecko :D
#sztafeta #ruszmirko
Wpis