W nowy rok akademicki (mój ostatni) chcę wejść spokojnie. Już w tamtym poważnie ograniczyłem imprezowanie (dwie duże imprezy na miesiąc), podczas gdy wcześniej imprezowałem codziennie lub co kilka dni. W tamtym roku pourywało się kilka znajomości, więc w tym, gdzie planuję w ogóle nie pić oprócz poważnych okazji (urodziny, jubileusze, imprezy zaplanowane na jakąś konkretną uroczystość), to pewnie już całkiem "znajomi" odejdą. Ale to dobrze, nie potrzebuję takich znajomych, którzy są tylko

44poll





