Jestem młody, byłem dwa razy zakochany "na poważnie". Pierwsza to była młodzieńcza miłość - nie wyszło nam, ona była katoliczką, ja nie. Miałem tylko 18 lat, wyjechałem do innego województwa na studia. Druga natomiast odrzuciła mnie, stwierdzając że nie czuje na 100%, że chciałaby czegoś więcej. Bardzo lubiła, gdy na nią wydawałem pieniądze, byłem głupi niewidząc jaka ona jest toksyczna. Teraz mam 22 lata, może w tym roku akademickim (ostatnim dla mnie)

44poll





