Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko236
  • Hity
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
Zaloguj się

Popularne tagi

  • #ciekawostki
  • #informacje
  • #technologia
  • #polska
  • #swiat
  • #motoryzacja
  • #podroze
  • #heheszki
  • #sport

Wykop

  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • FAQ
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Regulamin
To Znalezisko jest w archiwum

239

Gilles de Rais.

Pokaż treści 18+

Gilles de Rais.

W latach trzydziestych XV wieku w posiadłościach Gillesa de Rais, jednego z najpotężniejszych baronów Francji, rozgrywał się koszmar. Historia człowieka, który dopuścił się porażających, ohydnych gwałtów i mordów na około 800 dzieciach.

s.....n
s.....n
konto usunięte
z
wykop.pl
dodany: 17.12.2011, 15:40:28
  • #
    nauka
  • #
    historia
  • #
    gilles
  • #
    de
  • #
    rais
  • #
    gwalt
  • #
    pedofil
  • #
    francja
  • 99
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W latach trzydziestych XV wieku w posiadłościach Gillesa de Rais, jednego z najpotężniejszych baronów Francji, rozgrywał się koszmar, jak ze złego snu. Do Tiffauges, głównej rezydencji barona, ściągały dziwne postaci – okultyści, magowie, szamani, również spragnieni mocnych wrażeń arystokraci. Z okolicznych wiosek zaczęły znikać małe dzieci, szczególnie chłopcy. Z czasem strzępy tajemnicy przeniknęły przez grube mury zamczyska, wzbudzając powszechną panikę. Nikt z miejscowych nie miał wątpliwości – do Tiffauges zawitał sam diabeł.

Gilles de Rais (lub de Retz) zdobył sławę podczas wojny z Anglikami, jako wierny stronnik delfina Karola. W młodości hulaka, rozpustnik, homoseksualista – niespodziewanie doznał łaski. W 1428 r. spotkał na swej drodze świętą Joannę d’Arc. Był nią zafascynowany. Pod jej rozkazami ruszał dzielnie do boju, wyróżniając się szaleńczą odwagą i najwyższym poświęceniem. Zdobywał nowe zaszczyty, w tym godność marszałka Francji; nie dbał jednak o nie. Chwile spokoju między bitewnym zgiełkiem wypełniały mu rozmyślania o dotychczasowym życiu i pokuta. Czuł, że otrzymał szansę...

Niestety, Joanna zdradzona i wydana w ręce Anglików, zginęła na stosie w Rouen (1431). Gilles de Rais próbował ją ratować, bezskutecznie. Niedługo potem powrócił do swych posiadłości w Bretanii, związał się z grupą satanistów i alchemików. Czy była to jego zemsta na Bogu, za śmierć Joanny, czy może wybrał stronę, która w jego oczach wydawała się być silniejszą?

Dramat rozpoczął się w 1432 roku, w kaplicy zamku Tiffauges. Jego właściciel, w obecności Francesco Prelatiego, Florentczyka podającego się za kapłana Lucyfera, złożył mroczną przysięgę. Przyprowadzono ofiarę - małego chłopca. Baron de Rais, marszałek Francji, zabił go ciosem noża...
Potem były następne mordy, w trakcie „czarnych mszy” i szalonych orgii. Koszmar trwał całe 8 lat. Wieści o wyczynach de Raisa zaczęły powoli rozchodzić się po kraju, baron kpił jednak z bezsilnego prawa. Jego wpływy sięgały nawet królewskiego dworu. Wydawał się nietykalny... Nie pomyślał o jednym.

Kościół miał swój, wyjątkowo skuteczny, instrument obrony Wiary. Sanctum Officium – Święta Inkwizycja – prawdziwy młot druzgocący herezje, odpierający zagrożenia. Dziś wysuwa się wobec tej instytucji wiele oskarżeń – niekiedy prawdziwych, o wiele częściej absurdalnych. Nikt uczciwy jednak nie zaprzeczy – ojcowie inkwizytorzy byli często ostatnią nadzieją dla ludności obszarów, terroryzowanych przez brutalne sekty.

Sprawę Gillesa de Rais badał brat Jan Blonyn z zakonu Kaznodziejów, inkwizytor herezji w królestwie Francji, osobisty wysłannik Wielkiego Inkwizytora Wilhelma Merrici. Wspierali go w tym dziele biskup Nantes oraz królewski seneszal z Rennes.

15 września 1440 r. żołnierze księcia Bretanii zatrzymali barona de Rais i doprowadzili go przed trybunał w Nantes. Magnat pogardliwie przyjął wysłanników władcy. On, jeden z najbardziej wpływowych panów Francji, był przekonany o swej bezkarności. Gdy jednak w Nantes, wśród sędziów dostrzegł zakapturzone postacie inkwizytorów – poczuł niepokój.

Początkowo odmawiał składania zeznań, potem zaświadczał o swej niewinności. Kluczył, próbował ukryć prawdę. Ale ojcowie Świętego Oficjum mieli swoje sposoby...

Gillesa zaprowadzono do inkwizycyjnych lochów. Ujrzał narzędzia tortur. To była standardowa procedura – podejrzanemu pokazywano wpierw, co go czeka, jeśli odmówi współpracy. Przeważnie odnosiło to zamierzony skutek – wbrew mrocznym legendom, Inkwizycja niezbyt często uciekała się do przemocy. Wystarczyło pobudzić wyobraźnię więźnia... Tak było i tym razem.

Bezlitosny morderca dzieci zerknął na katowski rynsztunek – i zadrżał. Potem spojrzał w nieprzeniknione twarze inkwizytorów – i zadrżał po raz wtóry. Zobaczył w nich nieubłagany wyrok. Zaczął mówić.

Mówił długo. Opowiadał o wyuzdanych orgiach i homoseksualnych gwałtach. O chłopcach zakłuwanych nożem, bądź zabijanych ciosem pałki. O bestialskich torturach, o odrąbywaniu głów, o wypruwaniu wnętrzności. O przerażających eksperymentach okultystycznych – próbach stworzenia „kamienia filozoficznego” i „eliksiru młodości” z krwi i mózgu mordowanych dzieci. O krwawych ofiarach ku czci szatana, o „czarnych mszach” i bluźnierstwach przeciw Bogu. Szczegóły zbrodni były tak potworne, że w pewnej chwili prowadzący rozprawę biskup Nantes, wstrząśnięty głęboko, wstał, podszedł do krucyfiksu i zakrył go zasłoną.

W Tiffauges odnaleziono szczątki maleńkich ofiar. Takoż w pozostałych zamkach barona, w Champtocè i Machecoul. Doliczono się stu czterdziestu zamordowanych, ale sam Gilles ujawnił, że większość trupów uprzednio spalił. Szacowano, że satanistyczni zabójcy mogli zgładzić od trzystu do ośmiuset dzieci.

Coś nagle zaczęło zmieniać się w duszy oskarżonego. Opuściła go buta i pewność siebie. Może sprawiła to nieugięta dociekliwość inkwizytorów, nie wahających się deptać ludzkie zaszczyty i godności, w poszukiwaniu prawdy? Może wstrząsnęła nim rozpacz rodziców pomordowanych dzieci, zeznających przed trybunałem? A może wspomnienie świętej Joanny, tak uwielbianej niegdyś, której obrazu nie zdołał wyrzucić ze swego serca?

Nagle poprosił o spowiednika. Wyrok – śmierć przez powieszenie, oraz spalenie ciała na stosie - przyjął ze spokojem, niemal z ulgą. Wcześniej, gdy zeznawali rodzice ofiar, na sali słychać było jego szloch.

Czy przeczuwał, że przed obliczem Najwyższego Sędziego, na szalach odmierzających dobre i złe uczynki, jedynie tych kilka łez miało szansę zrównoważyć morze przelanej krwi?

26 października 1440 roku w Nantes zapłonęły stosy. Płomienie pożerały ciała barona i jego wspólników. Wraz z cuchnącymi kłębami dymu z miasta i okolicznych wiosek ulatywała trwoga. Ludność Bretanii odetchnęła z ulgą. Do chłopskich chat znów powracała nadzieja.

Przed egzekucją Gilles de Rais dokonał publicznego aktu skruchy. We wstrząsającym przemówieniu, będącym w istocie bezkompromisowym samooskarżeniem, poczynił rozrachunek ze swymi zbrodniami. Potem przyjął śmierć z ręki kata.

Rodzice ofiar, którzy przybyli na miejsce kaźni, by nasycić oczy widokiem surowej sprawiedliwości – teraz płakali i odmawiali modlitwy za duszę mordercy.

Diabeł opuścił okolice Tiffauges.

„Wzrastanie” styczeń 2005

Treści powiązane (1)

Ten sam tekst tylko z Readability
Mass
z readability.com
  • 1

Komentarze (99)

najlepsze

s.....n
s.....n
konto usunięte
Autor
17.12.2011, 16:08:33
  • 16
Sam tekst z pokazywaki dość trudno się czyta. Znalazłem w przystępnej formie to samo tutaj

http://www.inquisitio.info/index.php?option=com_content&view=article&id=83:potwor-z-tiffauges&catid=25:nadesane&Itemid=58

Opis samego procesu de Rais.

http://niniwa2.cba.pl/proces_gillesa_de_rais.htm
  • 24
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

T.....s
T.....s
konto usunięte 17.12.2011, 20:50:38
  • 22
@marcin-: Kościół nie dysponuje wszystkimi źródłami inkwizycji. Wiele znajduje się w świeckich archiwach i bibliotekach i obraz nie odbiega od tych udostępnianych przez archiwa watykańskie i poszczególnych diecezji. Podstawowe pytanie- którzy to historycy. Obecnie liczą się Peters, Hamilton, Leigh, Arnold, Given, Pegg. Żaden nie mówi o żadnym celowym manipulowaniu dokumentacją. Chyba, że ci Twoi historycy, to tak jak amerykańscy naukowcy....

Przed kim mieli uprawiać PR inkwizytorzy? Protokoły nie były
Cymes
Cymes
17.12.2011, 19:40:45
  • 18
@suckinsyn: Moim zdaniem koleś udawał heretyka by sądziła go Inkwizycja, łagodniejsza od władz cywilnych. W takim wypadku miał też większe szanse na przeżycie, bo Inkwizycja rzadziej stosowała tortury ( tylko za zezwoleniem miejscowego biskupa) i kary były łagodniejsze np. zakaz pełnienia pewnych funkcji , nakaz odbycia pielgrzymki, noszenie hańbiącego stroju. Karę śmierci Inkwizycja orzekała rzadko , bo w niespełna 2% spraw.
hartman2
hartman2
17.12.2011, 18:06:58
  • 10
Ha, Gilles de Rais! Poświęciłem mu na studiach dwie prace, jedną z historii powszechnej a drugą z filozofii. Faktycznie, pochodził z okrutnie zamożnego rodu de Laval. Rodzice pomarli mu młodo, a wychowywał go dziadek Jan, okrutnik, który robił wszystko dla jednego celu: pomnożenia dóbr rodziny. W filmie Luca Bessona "Joanna d'Arc" w postać Gillesa wcielił się świetny Vincent Cassel.
  • 3
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Cymes
Cymes
17.12.2011, 19:49:53
  • 6
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
NwF
NwF
18.12.2011, 12:40:28
  • 0
Tutaj utwór o nim przez znaną kapelę Celtic Frost

"Gilles De Ray's... the perverted son

The holy man... hanged by nobility

Into
nyn
nyn
nyn
17.12.2011, 18:18:58
  • 6
Ktoś tu chyba Fate/Zero ogląda.
  • 48
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

modrzew
modrzew
18.12.2011, 18:21:45
  • 2
@Shaki: generalnie to co napisał @Nightray w komentarzu powyżej. Od siebie dodam tylko, że (oczywiście bez żadnej urazy, bo de gustibus non est disputandum, że tak łaciną poszpanuję) pierwszy raz spotykam się z "fanatykiem tego tytułu ;)" który stawia DEENowe F/sn nad ufotablowo-Urobutcherowym F/z.

No i nie chodziło mi o "zagrać", visual novelki (a także sound novelki) się "czyta", tam nie ma za wiele do grania.

http://www.baka-tsuki.org/project/index.php?title=Fate/Zero - smacznego,
Nightray
Nightray
Nightray
18.12.2011, 18:14:09
  • 2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Amfidiusz
Amfidiusz
18.12.2011, 11:16:12
  • 5
Nie spodziewałem się francuskiej inkwizycji.
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

M.....r
M.....r
konto usunięte 18.12.2011, 12:17:04
  • 2
Chciałem wykopać, ale cofnąłem się, bo artykuł mnie odrzucił. Skrajne demonizowanie de Raisa i niemalże sakralizacja inkwizycji. Podziękuję, wolę nawet udawany obiektywizm niż takie populistyczne zagrywki.
  • 3
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Tremade
Tremade
18.12.2011, 16:35:17
  • 2
@Mercuror:

Pod jej rozkazami ruszał dzielnie do boju, wyróżniając się szaleńczą odwagą i najwyższym poświęceniem. Zdobywał nowe zaszczyty, w tym godność marszałka Francji; nie dbał jednak o nie. Chwile spokoju między bitewnym zgiełkiem wypełniały mu rozmyślania o dotychczasowym życiu i pokuta. Czuł, że otrzymał szansę...


to jest rozumiem idealnie czarny obraz de
M.....r
M.....r
konto usunięte 18.12.2011, 16:28:35
  • 0
@Tremade: Sam k#%$a lewak jesteś. Jaki niektórzy mają zryty światopogląd to się w głowie nie mieści. Czy ja go bronię? Nie, stwierdzam jedynie, że w artykule zachodzi karygodny podział na idealnie białą inkwizycję i idealnie czarnego zbrodniarza Raisa, podczas gdy rzeczywistość pokazuje, że nigdy nic nie układa się w idealnie czarno-białe barwy.
m.....3
m.....3
konto usunięte 18.12.2011, 16:37:52
  • 1
I tak narodzila sie wspolczesna elita rzadzaca swiatem
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Bikiniarz
Bikiniarz
Bikiniarz
18.12.2011, 13:37:43
  • 1
Wstrząsający brak tolerancji. Dobrze, że mamy te Ciemne Wieki za sobą.
  • 1
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Cymes
Cymes
18.12.2011, 13:51:36
  • 1
@Bikiniarz: Tzw. wieki ciemne to V-X w wtedy nie istniała inkwizycja, jeśli o to Ci chodzi.
Auricom
Auricom
18.12.2011, 13:00:55
  • 0
Na postaci Raisa jest wzorowana postać czarnoksiężnika w anime Fate/Zero. Nie zapomnieli tam o jego miłości do dzieci.
  • 1
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Shaki
Shaki
18.12.2011, 13:05:09
  • 2
@Auricom: Nie "wzorowana" tylko ta postać to jest De Rais ;d Wzorowany to np jest. Robinson Crusoe na Aleksandrze Selkirku.
d.....o
d.....o
konto usunięte 18.12.2011, 15:08:37
  • -1
Ja go kojarzę jedynie z Europy Universalis II gdy grałem Francją.
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

C.....l
C.....l
konto usunięte 18.12.2011, 13:21:02
  • -2
Postać dopasowana do nicku dodającego wykop.
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

  • <
  • 1
  • 2
  • Strona 1 z 2
  • >

Hity

tygodnia

Pokaż 18+

Funkcjonariusze pobili na stacji benzynowej mężczyznę z chorobą Parkinsona.
Funkcjonariusze pobili na stacji benzynowej mężczyznę z chorobą Parkinsona.
3781
Bananowy syn właścicieli "Agmaz" chwali się jazdą +270km/h
Bananowy syn właścicieli "Agmaz" chwali się jazdą +270km/h
3707
Szpital w Kaliszu zatrudnia ginekologa za 2,5 mln zł rocznie. "Jest unikalny"
Szpital w Kaliszu zatrudnia ginekologa za 2,5 mln zł rocznie. "Jest unikalny"
3269
Pszczyna dyskryminuje chłopców w podstawówce za unijne pieniądze
Pszczyna dyskryminuje chłopców w podstawówce za unijne pieniądze
3211
76 osób na jedno miejsce na dermatologię, 65 na endokrynologię
76 osób na jedno miejsce na dermatologię, 65 na endokrynologię
2881
Pokaż więcej

Powiązane tagi

  • #ciekawostki
  • #zainteresowania
  • #liganauki
  • #technologia
  • #biologia
  • #historia
  • #kosmos
  • #fizyka
  • #medycyna
  • #polska
  • #gruparatowaniapoziomu
  • #astronomia
  • #swiatnauki
  • #swiat
  • #zdrowie

Wykop © 2005-2025

  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • Changelog
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Regulamin

Reklama

Kontakt

O nas

FAQ

Osiągnięcia

Ranking