Te kilka bud jak na prodigy to i tak niewiele, a gdzie dziesiątki ciężarówek z elektroniką? Jak za rok jurek zaprosi Depeche Mode albo Daft Punk to się przekona co to giwazdorzenie..
@Herpaderpa: Setki tysięcy zł, od QXL vel Allegro które de facto od ~7 lat sponsoruje każde przedsięwzięcie owsiaka to potężny argument by każda, nawet największa gwiazda pojawiła się w tym dosyć nietypowym miejscu.
@adelard_: Depeche na Woodstocku? Mam nadzieję, że się na to nigdy by nie zgodzili...
Uwielbiam ten zespół i z chęcia bym ich zobaczył na żywo, ale nie na Woodstocku! Miałbym jednak sporo zgrzyt, gdyby (prawdopodobnie) ostatnia szansa zobaczenia ich na żywca w Polsce była na Woodstocku...
Pewnie bym wtedy pojechał w specjalnej kapsule ochronnej od tego całego tatajstwa i wróciłbym po tym jednym koncercie. ;)
Chciałbym sprostować kilka nieprawdziwych komentarzy na temat występu Prodigy i całego Woodstocku 2011.
Jestem normalnym zjadaczem chleba, który po prostu codziennie dojeżdżał z Gorzowa na koncerty. Było super - miła atmosfera - owszem zdarzają się osoby typu masz fajkę albo zbieram na browara ale nie ma co od razu wpadać z tego powodu w amok, nie spotkałem się z żadnym przypadkiem agresji nawet nawaleni ludzie byli uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni do świata.
Słucham The Prodigy od 13? lat... Jestem ich mega fanem, do tego stopnia, że mam nawet tatuaż z mrówką :). Na tym koncercie oczywiście nie mogło mnie zabraknąć, oto moje spostrzeżenia, jako wieloletniego fana.
1. barierki - oczywiście, że dobry pomysł. Chociażby ze względów bezpieczeństwa. Przykładowo: Ktoś mdleje pod sceną, szybka akcja - przerzucenie przez barierki i już odpowiednie służby mogą się nim zająć. Jak wyglądałoby to bez barierek?
@karas102: O tym, że woodstockowa scena jest wysoka i pod nią samą mało kto stoi bo nic tam nie widać wie każdy, kto na woodstocku był. Członek Prodigy niekoniecznie.
@bluber: na woodstocku pod samą sceną jest zawsze sporo luzu, bo scena jest tak wysoka, że ludzie tam nie stają na koncertach, bo nic nie widać. Barierek nie trzeba.
Byłem na Przystanku wiele razy i choć za każdym razem obiecywałem sobie, że więcej tam nie wrócę, bo za stary i marudny się robię na takie zabawy, to w tym roku trafiłem tam ponownie. Tym razem tylko na koncerty - uwielbiam Gentlemana, Prodigy było też nie lada gratką, a do tego miałem okazję usłyszeć na żywo Enej, który ostatnio wpadł mi w ucho. Koncerty - jak zawsze dobrze. Jednak przeludnienie dawało o
@Iudex: Co do żarcia - w tym roku Lidl moim zdaniem wymiótł. Mieli super organizację i ani razu nie pomyślałem o tym, żeby skorzystać z garmażerki. Na całe żarcie w czasie festiwalu wydałem bardzo niewiele, max 25 zł i nie żałowałem sobie ani lodów, ani wafelków ani nawet dżemora.
Czy ktoś wie, co Jurek dokładnie mówił po koncercie prodiża? Słyszałem "p!#%%##ić barierki", ale miał zbyt zachrypły głos żebym złapał cały przekaz spod namiotu, skąd ten koncert obserwowałem.
@AgresywnyKaloryfer: ja byłem blisko i słyszałem, kilkukrotnie powtórzył "p@!#@!$ić barierki"... prodigy podczas koncertu z kolei chyba 2 krotnie mówili "everyone take two steps back", oczywiście nikt nic nie robił bo nie mógł w takim ścisku
byłem pod samą sceną podczas koncertu np ENEJ i myślę, że barkierki faktycznie były niepotrzebne
prgody pewnie chciało barierki, żeby poga nie było i żeby im się nie kurzyło podczas koncertu, a kurzu faktycznie było
@regex: Szczerze w 2009 roku był DUB FX, on też raczej swoją muzyką nie reprezentuje Rock 'n' Rolla co nie zmienia faktu, że świetnie się wtedy bawiłem, może i nie było takiego zainteresowania jak wstępem prodigy ale i tak było rewelacyjnie :) link do fragmentu występu
@PjontyBitels: Wiesz taka z nich gwiazda że nawet nie potafili się z publiką dogadać. Muzyka to nie wszystko, osobiście zostalem na koncercie Farben Lehre ktorzy mieli 25 lecie i zagrali chyba z 10 bisów i jak dla mnie to byo o niebo lepsze od wielkiego Prodigy
Komentarze (335)
najlepsze
Uwielbiam ten zespół i z chęcia bym ich zobaczył na żywo, ale nie na Woodstocku! Miałbym jednak sporo zgrzyt, gdyby (prawdopodobnie) ostatnia szansa zobaczenia ich na żywca w Polsce była na Woodstocku...
Pewnie bym wtedy pojechał w specjalnej kapsule ochronnej od tego całego tatajstwa i wróciłbym po tym jednym koncercie. ;)
Jestem normalnym zjadaczem chleba, który po prostu codziennie dojeżdżał z Gorzowa na koncerty. Było super - miła atmosfera - owszem zdarzają się osoby typu masz fajkę albo zbieram na browara ale nie ma co od razu wpadać z tego powodu w amok, nie spotkałem się z żadnym przypadkiem agresji nawet nawaleni ludzie byli uśmiechnięci i pozytywnie nastawieni do świata.
Co do
"Przystanek Woodstock
Po uprzednim zakazie filmowania od Prodigy i zobaczeniu ilości publiczności: Prodigy: Filmujecie to jednak? Kręcioła: NIE!!!"
https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/228874_10150761809785241_214363450240_20213127_4479585_n.jpg
1. barierki - oczywiście, że dobry pomysł. Chociażby ze względów bezpieczeństwa. Przykładowo: Ktoś mdleje pod sceną, szybka akcja - przerzucenie przez barierki i już odpowiednie służby mogą się nim zająć. Jak wyglądałoby to bez barierek?
2. Gwiazdorzenie - nie wiem,
Aha, zaraz będzie ciemno!
byłem pod samą sceną podczas koncertu np ENEJ i myślę, że barkierki faktycznie były niepotrzebne
prgody pewnie chciało barierki, żeby poga nie było i żeby im się nie kurzyło podczas koncertu, a kurzu faktycznie było
Poza tym ciężko, żeby Prodigy mieli rock&roll'a skoro tworzą inny gatunek ;-)