@eternalmarcos: Nie! Ja na przykład...może czasem ociupinkę... No dobra masz rację.
cool story.
Poszedłem za czasów studenckich z kumplem do dyskoteki. We dwóch - wypić wódki i pogadać sobie. Ok 23 byliśmy na miejscu i kolega powiedział, że lipa, bo same pasztety siedzą. No ale zostajemy. ok 1-2 kolega
@Drummer: to taki żart pani Eli, pod pojęciem regeneracji kryje się zastępowanie uszkodzonych czy to martwych komórek nowymi. Jednak w przypadku tkanki nerwowej chodzi o tworzenie nowych połączeń.
Od małego to znaczy jak miałem jakieś 10 lat może więcej (nie wiem, nie pamiętam) jeździłem sobie do sklepu po piwko, a że sprzedawca mnie dobrze znał to i mi sprzedawał, fajki zresztą też. Kiedyś po wypiciu aż 3 piw gdy wróciłem do domu to telewizor skakał od podłogi aż do sufitu. Piłem często, ale nie zbyt duże ilości. Tylko raz byłem tak pijany że zgubiłem telefon i
@bakafaka: Ja nie tak dawno miałem bardzo podobnie, ale bez obszernej historii picia (zasadniczo, to jest dosyć skromna). Moim zdaniem to zwykłe lenistwo mózgu. Pozwalasz sobie nie pamiętać, bo możesz. Masz od tego dziewczynę, jakieś notesiki, albo masz to w dupie. Może błędnie to łączę, ale od kiedy zacząłem na powrót uprawiać jakieś sporty i myśleć sam za siebie to pamięć powoli wraca do normy.
Nie lubię urwanych filmów, bo nic nie pamiętasz z zabawy, to tak jakby jej nie było.
Kiedyś wpadło do mnie dwóch kuzynów. Piliśmy wódkę na balkonie, potem przenieśliśmy się do pokoju.oglądać polską komedię z PRL. W połowie filmu nagle ciach (film urwany totalnie, bez wysp), budzę się, jest ranek, przez dłuższą chwilę nie zajarzyłem o co kaman. Totalna pustka w głowie, nie wiem czemu tu leżę, co jest grane. Ciekawe uczucie ale
@kinlej: Spójrz na to z drugiej strony. Gdy urwie się tobie film, to możesz na nowo odkrywać, to co zrobiłeś, a do tego z wielu różnych perspektyw dzięki opowieściom swoich znajomych :D
Setka na raz i już wiesz że za chwilę staniesz się lepszym człowiekiem.
Żadna z koleżanek nie będzie "zbyt wysoko", wchodząc do klubu/knajpy/na domówkę sprawiasz wrażenie że mógłbyś przechodzić przez ściany. Wiesz dobrze że Cię na to stać. Mózgownica wkręca się na wyższe obroty. Nagle przypominasz sobie o wszystkich filmach Kusturicy jakie w życiu widziałeś, o francuskich poetach wyklętych przy utworach których wysuszyłeś niejedną butelkę wina. Zabawiając pannę rozmową wiesz dokładnie jakiej odpowiedzi
@Shaki: Porozmawiaj o tym ze specjalistą. To że pijesz tyle co inni nie oznacza że nie jesteś uzależniony. Możesz na mnie rotflować, ale dla siebie i swojej przyszłej rodziny pogadaj z kimś kto się na tym zna.
Komentarze (158)
najlepsze
cool story.
Poszedłem za czasów studenckich z kumplem do dyskoteki. We dwóch - wypić wódki i pogadać sobie. Ok 23 byliśmy na miejscu i kolega powiedział, że lipa, bo same pasztety siedzą. No ale zostajemy. ok 1-2 kolega
"konfabulacje"
Od małego to znaczy jak miałem jakieś 10 lat może więcej (nie wiem, nie pamiętam) jeździłem sobie do sklepu po piwko, a że sprzedawca mnie dobrze znał to i mi sprzedawał, fajki zresztą też. Kiedyś po wypiciu aż 3 piw gdy wróciłem do domu to telewizor skakał od podłogi aż do sufitu. Piłem często, ale nie zbyt duże ilości. Tylko raz byłem tak pijany że zgubiłem telefon i
Kiedyś wpadło do mnie dwóch kuzynów. Piliśmy wódkę na balkonie, potem przenieśliśmy się do pokoju.oglądać polską komedię z PRL. W połowie filmu nagle ciach (film urwany totalnie, bez wysp), budzę się, jest ranek, przez dłuższą chwilę nie zajarzyłem o co kaman. Totalna pustka w głowie, nie wiem czemu tu leżę, co jest grane. Ciekawe uczucie ale
Setka na raz i już wiesz że za chwilę staniesz się lepszym człowiekiem.
Żadna z koleżanek nie będzie "zbyt wysoko", wchodząc do klubu/knajpy/na domówkę sprawiasz wrażenie że mógłbyś przechodzić przez ściany. Wiesz dobrze że Cię na to stać. Mózgownica wkręca się na wyższe obroty. Nagle przypominasz sobie o wszystkich filmach Kusturicy jakie w życiu widziałeś, o francuskich poetach wyklętych przy utworach których wysuszyłeś niejedną butelkę wina. Zabawiając pannę rozmową wiesz dokładnie jakiej odpowiedzi