Zakładnicy własnych domen. Jak firmy hostingowe pompują ceny i odcinają klientom

Kupujesz domenę za przysłowiową złotówkę, a po roku otrzymujesz rachunek, który zwala z nóg. Próbujesz przenieść swój hosting do konkurencji, ale nagle okazuje się, że w 2026 roku musisz wysłać papierowy wniosek listem poleconym, bo państwowy Profil Zaufany nie jest akceptowany. Żeby było ciekawi

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 114
- Odpowiedz






Komentarze (114)
najlepsze
Nie do polecenia miał być ten tag
Z jakiego przysłowia pochodzi złotówka?
"Zbierała baba złotówkę do złotówki, a koniom lżej".
@werfogd: Lepsza złotówka w garści niż domena w chmurze.
- Wysyłasz żądanie w PDFie z podpisem kwalifikowanym.
- Odpowiedzą, że nie akceptują.
- Odpowiadasz im, czy na pewno UOKiK ma im wytłumaczyć, że jednak akceptują zgodnie z Art. 78[1] KC ?
- Akceptują.
Najpierw wchodzi #nazwapl i wykupuje firmę, potem winduje chore ceny, odjechane od rzeczywistości żeby ją być może ubić.
Blokują prosty transfer domeny wmawiając że to kwestia bezpieczeństwa.
Zobaczcie na ich nabytek - cena promocyjna pokazana per/3m (xD), a poniżej standardowa za 1-mc/240zł - 250GB xDDDDDDD,
Cóż za przypadek - wysłane pocztą Polską nie dotarło do mnie przez najbliższe 14 dni…
Potem dzwonili, pani z obsługi dość agresywna - lała monolog by zostać ze dadzą rabat itp itp, nie dała wejść w słowo albo przerywała moje słowa. Masakra - kazałem grzecznie spieprzać
Klient (były) atthost here. Miesiąc temu zorientowałem sie, że bym zapłacił za hosting 1200 zł netto jakbym dalej u nich był.
Wku***** się i zacząłem sprawdzać ziomków co siedzą w zarządach i przecudowną konstrukcję/machine prawną sobie stworzyli.
Posprawdzajcie sobie kto siedzi w spółkach i jak są powiązani, bo to dla oglądu całości fajnie widać :)