Coś mi się tu nie klei, w tym piśmie ze zdjęciem z fotoradaru. Za dużo zachodu i za mała stopa zwrotu dla scamera. No bo tak, trzeba się gdzieś ustawić, żeby zrobić zdjęcie samochodu, później trzeba zdobyć pełne dane właściciela tego pojazdu, łącznie z peselem i adresem. Nie wnikam jak to mieliby niby zrobić oszuści. I to wszystko, by "wystawić mandat" na 200 zł. Tak nawet nie ma żadnego linku do fałszywej
@skrytek: @Mircore: Zdjęcie zawsze może być od zbliżonego modelu, w końcu i tak jest czarno białe. Natomiast niepokojące jest to, że ktoś mógłby dysponować danymi z bazy pesel i cepik by powiązać samochód z kierowcą. Albo to jest ordynarny fejk albo nasze dane nie są bezpieczne.
@skrytek do tego część aut jest w leasingu, gdzie musi leasingodawca przekazać dane do użytkownika. Ponadto ściągalność mandatów też raczej nie jest na wysokim poziomie i sporo spraw ląduje w sądzie. Tak jak wspomniałeś- coś tutaj się nie spina
Hehehehehehe... a czym to się niby różni od "mandatu" z CANARD? Przecież to pisemko, co GITD wysyła, nie spełnia przepisów rozporządzenia określających, jak mandat powinien wyglądać (nie jest mandatem). Ponadto nie jest także wezwaniem na przesłuchanie (świadka), nie przedstawia zarzutu (nie mówi że Jan Kowalski popełnił czyn X), nie wzywa do wskazania kierującego (nie ma tytułu "wezwanie"). Jest to tylko takie fishing expedition, quiz A/B/C wysyłany bez żadnej podstawy prawnej, którego obywatel
@adenrno: nie wiele z tego co opisałeś jest prawdą. Na pewno samo pismo jest tylko ankietą, nie odbierasz ok, nie mogą Cię ukarać za brak wskazania bo to musi być pismo zgodne z ustawą.
@adenrno: Tylko musisz to zrobić pomimo tego, że nie przyjąłeś mandatu. Audyt obywatelski już pokazywał jak to wygląda, ostatnio nawet konfitura pokazał. Owszem, możesz zgłosić sprzeciw tylko musisz tego pilnować bo jak nie to Cię kapitan państwo dojedzie. A potem zrobi wszystko by stało się to na rozprawie. Zatem powtórzę to co napisałem wcześniej:
albo jesteś prawnikiem albo nie byłeś nigdy na rozprawach w sądzie.
Chyba kolejny urzędnik chce sobie łatwe pieniążki zarobić, najpierw Ci w sądach a teraz fałszywe mandaty. Ewidentnie ma ktoś dostęp do danych osobowych a często w ufg pisze jeszcze na jakie ubezpieczenie jest auto więc wysyła się czarno-białe. Jak dla mnie to ktoś z sądu takie oszustwa prowadzi.
kanard@... Nie wiem kim trzeba być aby na to się nabrać XD Poza tym najpierw przychodzi z list z prośbą o wskazanie kierującego lub braku pamiętania o tym, a dopiero potem właściwy mandat.
Są tutaj zjeby, co twierdzą, że PESEL to nieważny jest, można rozdawać, bo to przecież nie dana osobowa, tylko, że jest to unikalny klucz do połączenia zbiorów danych i złożenia do kupy info o twoim psie, samochodzie, zakupach i odbytych chorobach. Nie podawajcie PESELu bez 'noża przy szyi'.
@dzyndzla: PESEL to jedna z czterech rzeczy jakie potrzeba by wziąć na kogoś kredyt. Druga to imię i nazwisko co też łatwo dostać. Ostatnie dwie to numer seryjny i data ważności dowodu osobistego. Z tym już trochę trudniej ale nie niemożliwe. Nie ułatwiajcie życia złodziejom. Robią to tylko dlatego bo im się opłaca.
To najlepszy tl;dr, jaki mogłem zrobić, oryginał zmniejszony o 66% (jestem botem)
Ostrzeżenia przed oszustwami w komunikacji
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) ostrzega kierowców przed różnymi formami oszustw mających na celu wyłudzenie pieniędzy i danych osobowych. Oszuści stosują SMS-y, e-maile i tradycyjną korespondencję oraz informują o rzekomych mandatowych nałożonych za przekroczenie prędkości. W wiadomościach pojawiają się fałszywe linki do stron internetowych oraz nieprawdziwe informacje o konieczności natychmiastowej płatności, które różnią się od
Komentarze (54)
najlepsze
No bo tak, trzeba się gdzieś ustawić, żeby zrobić zdjęcie samochodu, później trzeba zdobyć pełne dane właściciela tego pojazdu, łącznie z peselem i adresem. Nie wnikam jak to mieliby niby zrobić oszuści. I to wszystko, by "wystawić mandat" na 200 zł. Tak nawet nie ma żadnego linku do fałszywej
Zdjęcie zawsze może być od zbliżonego modelu, w końcu i tak jest czarno białe. Natomiast niepokojące jest to, że ktoś mógłby dysponować danymi z bazy pesel i cepik by powiązać samochód z kierowcą. Albo to jest ordynarny fejk albo nasze dane nie są bezpieczne.
Zatem powtórzę to co napisałem wcześniej:
dodając, że zwykłego człowieka bez