L. Miller: Ukraina odmówiła współpracy z Polską w sprawie granatnika komendanta.

Śledztwo w sprawie eksplozji granatnika w Komendzie Głównej Policji, zostało zawieszone. Powodem zaprzestania dochodzenia jest brak reakcji Ukrainy na polskie wnioski o pomoc prawną.

- #
- #
- #
- #
- #
- 60
- Odpowiedz





Komentarze (60)
najlepsze
@marek-golebiewski: Tu akurat jest braterstwo z tymi z którymi wtedy pili i dali im granatnik. Kryją im dupe po bratersku.
@Mixxer5: @MeAndTwojStary5: Wypadek jak z Tupolewem... Rozumiem że jak jesteś kimś ważnym to możesz pisać maile z prywatnej skrzynki, ładować "elitę" kraju do jednego samolotu bo taniej, taranować obywateli źle oznaczoną kolumną rządową czy w końcu wnosić sprzęt wojskowy do komisariatu i twierdzić że sam zrobił bum.
Wszystko to to tylko wypadki. Kto tu
@CaptGinyu: Granatnik który odpalił komendant kosztuje 4 tys dolarów i dostał go w prezencie od Ukraińców, którzy mają deficyt uzbrojenia. Nieważne kto był w to zamieszany ze strony ukraińskiej? Jak tam twój ciąg przyczynowo-skutkowy?
A nie granatnik w przedziwny sposób wybuchł sam siebie, więc teraz musimy angażować ukraińskie Archiwum X, Bohdana Mulderowicza i Ivannę Skulową, żeby wyjaśnić tę nadprzyrodzoną zagadkę.
A tak to wygląda w tweecie Millera, "eksplozja granatnika", smdh.
Widziałeś kiedyś żeby ktoś zarzucał śledztwo w sprawie postrzelenia kobiety