Polacy o wizytach prywat. u dermatologów. "Jakbym wyrzucił pieniądze przez okno"

Pani doktor nawet nie wstała zza biurka, żeby obejrzeć moją twarz. Przepisała mi lek na stan zapalny i kazała uważać, co jem. Po kilku minutach byłam już na korytarzu. 300 zł wyrzucone w błoto
- #
- #
- #
- #
- #
- 270
- Odpowiedz





Komentarze (270)
najlepsze
Kilka razy w życiu byłem u dermatologa,.teraz mam już zapisana na kartce te kombinacje i jak coś to idę do przychodni i proszę o wypisanie recepty na te leki. I
200-300zł za 10 minutowe spotkanie, które nic nie daje.
@Jozeffo0: @wojtek_bez_portek:
źródło: 1692782552_ouxfvg_600
PobierzPo pandemii to w ogóle się zrobili tacy cwani, że obsługują telefonicznie, ewentualna wizyta trwa jak najkrócej, a w międzyczasie odbierają kolejne telefony.
Tymczasem co miesiąc z pensji pobierają ci kilkaset złotych na tą właśnie s-------ą służbę zdrowia.
Naprawdę takiego lekarza POZ, który wydaje w
Po prostu na każdym kroku ten system jest zacofany i niegospodarny. Tego nie da się reformować i przekonał się o tym każdy rząd, który rządził tym krajem.
Wyobraźcie sobie że jedziecie np do oponiarza, bo wam powietrze schodzi, i gościu mówi wam że macie sobie czasem dopompować na stacji skoro ucieka, a za tą poradę zażąda 100zl? Zapłacilibyście?
@Pawel993: to nie tak działa. Jeśli lekarz, dobry lekarz przyjmuje prywatnie, to jest szansa, że oprócz prawidłowej diagnozy wstępnej umożliwi rozpoczecie LECZENIA lub bardziej dogłębną diagnostykę np w szpitalu.
Jak pójdziesz na NFZ to "pan pójdzie na rezonans ze skierowaniem i przyjdzie za rok z wynikami."
@dr_Batman: Może dlatego że terminy wyglądają tak że dermatolog prywatnie to w środę na "państwowo" to w październiku ¯\(ツ)/¯