Ale mnie to ruszyło, aż mi łzy popłynęły, ale ze mnie wrażliwiec, a może to kwestia tego, że dzień też był pewnie dziś piękny, mimo deszczu, a ja, wcale nie ślepa, też nie wiedziałam. Choć mogłam. Nie wiem, może to głupie, ale naprawdę mnie kopnęło.
Ilekroć widzę w autobusie niewidomego, na jego twarzy widnieje uśmiech - u zwykłych, widomych, szarych śmiertelników tego nie ma. Zadziwiające, że będąc ślepym, potrafią się zdobyć na ten mały gest, a my nie.
Ten filmik wg mnie pięknie pokazuje, że póki pewnych ludzkich nieszczęść nie odniesiemy bezpośrednio do swojej sytuacji, to trudno jest nam zdobyć się na współczucie. Suchy komunikat "jestem niewidomy" nie wzbudza głębszych emocji, ale gdy uzmysławiamy sobie, że jest taki piękny dzień, a ktoś nie może go zobaczyć - dopiero dociera do nas, jakimi jesteśmy szczęściarzami. Zaczyna działać wyobraźnia i bardziej realnie potrafimy się wczuć
Komentarze (98)
najlepsze
Kurde, jeszcze w życiu takich głupot nie czytałem.
Ot, dygresja taka malutka.
Ten filmik wg mnie pięknie pokazuje, że póki pewnych ludzkich nieszczęść nie odniesiemy bezpośrednio do swojej sytuacji, to trudno jest nam zdobyć się na współczucie. Suchy komunikat "jestem niewidomy" nie wzbudza głębszych emocji, ale gdy uzmysławiamy sobie, że jest taki piękny dzień, a ktoś nie może go zobaczyć - dopiero dociera do nas, jakimi jesteśmy szczęściarzami. Zaczyna działać wyobraźnia i bardziej realnie potrafimy się wczuć