Strażnik miejski bohaterem
Na rękach wyniósł kobietę z płomieni, reanimował pijanego nastolatka, a gdy łapał dilerów narkotykowych na osiedlu, ludzie w oknach bili brawo. W ostatnią niedzielę w pojedynkę obezwładnił na ulicy trzech złodziei katujących ochroniarza.

- #
- #
- #
- #
- 40




Komentarze (40)
najlepsze
"Typki spod ciemnej gwiazdy nazwały go "Śledziu" (jest szczupły, ma 188 cm wzrostu i nie wygląda jak Rambo). Mówią, że jeśli mundurowy miałby zakuwać ich w kajdanki, to chcą, żeby zrobił to właśnie on".
Pana redaktora chyba poniosła wyobraźnia.
Generał Straży Miejskiej: Sytuacja jest zła. Przegrywamy z Policją, Ludzie nie maja do nas zaufania.
Trzeba coś z tym zrobić, musimy podbić serca obywateli, by szli za nami. Potrzebujemy bohatera.
Komentarz usunięty przez moderatora
Pomijam fakt że byli najwidoczniej kretynami, bo uciekając z kradzionym towarem zatrzymali się żeby "skopać" ochroniarza i
Też mnie to na chwilę zastanowiło, ale doszedłem do wniosku, że pewnie ma sześć rąk. To w końcu tak samo często spotykane jak strażnik miejski, który robi to co robić powinien, czyli pilnuje bezpieczeństwa, zamiast wlepiać mandaty za picie piwa i zakładać blokady na koła.
Swoją drogą co za czasy, że znajdzie się jeden funkcjonariusz publiczny prawidłowo
Jest piękny, it's beautyful
Każdy strażnik może się pochwalić codziennie takimi akcjami i jakoś ich nie widać na piedestałach medialnych.