Moim zdaniem to rozsądne rozstrzygnięcie. Durczok się przyznał (do podrobenia podpisu), sprawa jest od tego momentu dość prosta i w zasadzie prokuratura powinna dość szybko mieć gotowy akt oskarżenia. Trzymanie kogokolwiek w takich okolicznościach w tymczasowym areszcie jest pozbawione sensu. Nie mam pojęcia jak mógłby mataczyć skoro jest już zebrany materiał dowodowy. Co miałby niby zrobić? Ukraść z prokuratury akta z podrobionymi podpisami?
W środę Sąd Okręgowy w Katowicach po trwającym półtorej godziny posiedzeniu przyznał mu rację i odrzucił zażalenie śledczych w sprawie aresztu. Decyzja jest ostateczna. Oznacza to, że Kamil Durczok pozostanie na wolności. Dziennikarz do 2 stycznia musi jednak wpłacić 200 tys. zł poręczenia, został objęty dozorem policji oraz nałożono na niego zakaz kontaktowania się i zbliżania do byłej żony. Ma też zakaz opuszczania kraju.
@SchrodingerCat: Jest publiczną osoba, bardzo rozpoznawalną, nawet jak zwieje to momentalnie go znajdą. Nawiewajac ma więcej do stracenia niż zostając w kraju. Przestępstwo nie jest poważne - nikogo nie zabił, nie zranił ani nie może manipulować sprawą bardziej niż gdyby siedział. Biorac pod uwagę ze więzienia są przepełnione a utrzymanie więźniów kosztuje, nie widzę obiektywnych powodów żeby go zamykać.
Komentarze (10)
najlepsze
Oznacza to, że Kamil Durczok pozostanie na wolności. Dziennikarz do 2 stycznia musi jednak wpłacić 200 tys. zł poręczenia, został objęty dozorem policji oraz nałożono na niego zakaz kontaktowania się i zbliżania do byłej żony. Ma też zakaz opuszczania kraju.