@niko444: Akcja jak Modzie na sukces :) Czekałem, ąż jebnie gdzieś. Młody miał skupienie jak przy zatwardzeniu :) Myślałem, że kierownice urwie :) Ps Taka babcia to SKARB!!!
Babcia, ja jeżdżę jak Szatan! ( ͡°͜ʖ͡°) Babcia instruktorka, mama odbiorca, fajne. Ja zdawałem na maluchu ćwierć wieku temu to się mogę wypowiadać, a świeżaki ciach bajera!
Młody jaki hiper podekscytowany :D pamietam jak bylem w jego skórze, piekne czasy to byly kiedy jazda samochodem jeszcze nie byla codziennoscia tylko czymś co ktoś starszy obiecal, że da pojeździć, że sie pouczymy troche i później sie caly dzien czekało tylko na to wydarzenie
pamiętam te szczenięce czasy jak się auta upalało na łąkach. Mocy nie było to przynajmniej po trawie bokiem się latało :) Albo wsteczny, pełen ogień i nawrotka :) fajnie było :)
Matka mnie tak uczyła jak miałem 12 lat w 1990r Tylko kolor miałem bahama. Jeździłem malaczem 10 lat i na studiach sprzedałem, kiedy zaczął palić więcej oleju niż benzyny ;)
@klikus wersja odpalana z bicza? ( ͡º͜ʖ͡º) ja swojego sprzedałem jakimś małolatom(sam miałem dorosły wiek, pewnie 16-17 lat), jak odjeżdżali to taki szlaczek oleju za nimi powstawał-jeden z powodów sprzedaży(⌐͡■͜ʖ͡■), ale z tego co usłyszałem, za długo się nim nie nacieszyli... Już następnego dnia im zholowali, bo inteligenty zostawili na zakazie postoju.
A mnie uczyła ciocia w swoim malaczu po lifcie. Wcześniej uczyłem się na starym, gdzie rozrusznik był na cięgnie, w nowych tam było ogrzewanie. No i urwałem linkę od ogrzewania. W lipcu...
Komentarze (15)
najlepsze
nie patrz w lusterku (przy cofaniu)
babcia najlepszy instruktor.
1994r (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
A uczyłem się na dużym Fiacie (ʘ‿ʘ)
Jeździłem malaczem 10 lat i na studiach sprzedałem, kiedy zaczął palić więcej oleju niż benzyny ;)