W tej dyskusji umyka jeden, istotny fakt. W obozach ginęli nie jacyś abstrakcyjni "żydzi" (mała litera, bo chodzi o wyznanie, a nie określenie obywatelstwa), ale - w znacznej części - Polacy wyznania mojżeszowego. Niby to tylko kwestia semantyki, ale mocno zmienia całość narracji. Z punktu widzenia polskiej racji stanu sądzę, że państwo polskie powinno podkreślać ten fakt i upomnieć się o pamięć o swoich obywatelach, zawłaszczoną i wykorzystywaną politycznie przez Izrael.
w skrócie: obóz był niemiecki, ale przepychanie pewnych praw zabraniających wypowiedź, to powrót do przeszłości. Nie można sztucznie kreować nowej historii. Obóz ten jest zarządzany przez państwo polskie, służy promowaniu polski i polskiego bólu. Polacy zdają się odcinać w narracji dotyczącej historii obozu Polaków i Żydów. Tak, w rzeczywistości były dwa, osobne obozy. (...). Nowe polskie prawo jest zasadniczo złe, bo historia nie jest czarno biała i nie powinniśmy rezygnować z mówienia
Komentarze (9)
najlepsze
Tak, w rzeczywistości były dwa, osobne obozy. (...). Nowe polskie prawo jest zasadniczo złe, bo historia nie jest czarno biała i nie powinniśmy rezygnować z mówienia
@EmilianSzwaja: to nie jest obóz, to jest muzeum obozu Auschwitz i jego pozostałości, to tylko budynki i wyposażenie
Widac jak wazne sa wlasne media. Oni maja jeszcze w Polsce zydowska Gazete Wyborcza i rowniez zydowski TVN