Można, zrobić ze swojego kalectwa sposób na zarabianie pieniędzy, poprzez motywujące spotkania i bazowaniu na ludzkim współczuciu. To że koleś sobie pokazuje, jak pływa czy gra w piłkę, to część jego marketingu. Muszę przyznać, że sprytnie to wykombinował i podziwiam go za to. Natomiast jego motywacyjne, "napełniające pewnością siebie" przemówienia mnie nie ruszają. A to dla tego, że ludzie to zwierzęta i ich zwierzęcych instynktów się nie da oszukać, nawet jak sobie
Komentarze (1)
najlepsze