Deweloper nie dostal zgody na wycinkę starych dębów, więc powyrywał je.

Protestujących przed placem budowy urzędników inwestor zignorował. Nie wpuścił nawet ściągniętej na miejsce straży miejskiej i policji. - Nie będziemy tego komentować. Mamy swoje sposoby postępowania - Przekazała przez telefon przedstawicielka firmy dewelopera RJS House z Legionowa.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 284
- Odpowiedz






Komentarze (284)
najlepsze
Karton polepiony gunwem.
A taki deweloper to ma pieniądze, ma prawników, zrobi smród w mediach bo ma znajomości i sąd nawet jak nie zna się z deweloperem, to deweloper zna się z innymi urzędnikami, to sąd musi zareagować, żeby większego smrodu nie było
Więc tak. Nie ma czegoś takiego, że wszyscy jesteśmy
policja w tym kraju to skończone debile - nie znający prawa wcale
a tłuki ze straży miejskiej to jeszcze gorsi
@5da4266d3de6dbaf425a2d4fc16225d0: albo Marianowi operatorowi spychacza gąsienicowego przysnęło się podczas pracy i akurat przypadkiem w wyniku serii niefortunnych zdarzeń na trasie pojazdu
... Trzeba walczyć! NaRODzie siła!ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Jeśli takie zachowania nie spotkają się z ostracyzmem społecznym i surowymi karami, będziemy świadkami stopniowego betonowania każdej zielonej przestrzeni, gdzie prawo staje się tylko sugestią, a nie obowiązkiem.
Komentarz usunięty przez moderatora